Ale to bez sensu - ta dyskusja. Gość wynajął firmę żeby mu coś załatwiła
nie po to aby samemu to załatwiać. Firma załatwiła to nierzetelnie i jest
z tego niezadowolony. Gdyby firma swoim niefrasobliwym podejściem
spowodowała straty, miałby duże szanse aby odzyskać to co stracił i
dodatkowo dostać odszkodowanie. Pomijając nerwowe sytuacje - na końcu
byłby do przodu a firma miałaby przyczynek do poważnego traktowania
klientów.
Załatwiając coś za firmę której się to zleciło, przyzwyczaja się tą firmę
do tego że może sobie "lecieć w pręta" z klientem i jeszcze na tym
zarabiać.
Ty chyba piszesz z USA, co? Koleś wolał się samemu szarpać z firmą zamiast
załatwić sprawę w 5 minut samemu wyłając akt notarilany i dyspozycje
uruchomienia kredytu. To nie jest skomplikowane. Z OF nie dostaniesz nic, bo
to ty musisz udowodnić stratę i znaleźć winowajcę i udowodnić to przed
sądem, a jak to zrobi nie mając żadnej umowy z OF? Zdaje się, że nigdy nie
miałeś żadnej srpawy przed sadem skoro reprezentujesz takie naiwne
podejście, że od razu wszyscy ci będą wpychac kasę do kieszeni za to, że nie
złożyłes dyspozycji uruchomienia kredytu.