Jeszcze ulga - pytanie.

Jeszcze ulga - pytanie.


Widzisz archiwalną wersję tematu "Jeszcze ulga - pytanie." z forum pl.misc.budowanie




Arkadiusz Kubach
30 Gru 2003, 07:47
Witam. Sytuacja jest taka:
kupilem mieszkanie od developera (rynek pierwotny) w tym (2003) roku,
odbieram mieszkanie w styczniu 2004, wiec akt notarialny bede mial pewnie
kilka miesiecy pozniej,
zrobilem pewne zakupy materialow wykonczeniowych juz teraz (w grudniu 2003.)

Pytanie: czy mam brac faktury na te materialy z data grudniową, czy poczekac
na styczen? Po pierwsze: czy moge cokolwiek odliczac w tej sytuacji i jesli
tak, to czy na podstawie umowy przedwstepnej z developerem jeszcze przed
oddaniem mieszkania.

A jesli nie, to czy bede mogl odliczac wydatki poniesione z data po
uzyskaniu akt notarialnego.

Pozdrawiam,
Arek


marcins
30 Gru 2003, 08:09

Witam. Sytuacja jest taka:
kupilem mieszkanie od developera (rynek pierwotny) w tym (2003) roku,
odbieram mieszkanie w styczniu 2004, wiec akt notarialny bede mial pewnie
kilka miesiecy pozniej,
zrobilem pewne zakupy materialow wykonczeniowych juz teraz (w grudniu 2003.)

Pytanie: czy mam brac faktury na te materialy z data grudniową, czy poczekac
na styczen? Po pierwsze: czy moge cokolwiek odliczac w tej sytuacji i jesli
tak, to czy na podstawie umowy przedwstepnej z developerem jeszcze przed
oddaniem mieszkania.



Nie, dopiero gdy bedziec miec akt notarialny, to staniesz sie
wlascicielem mieszkania. Na razie tylko zaplaciles pieniadze
(tak na marginesie - dlaczego akt dopiero za kilka miesiecy? czyzby
developer zrobil Cie w konia?).

A jesli nie, to czy bede mogl odliczac wydatki poniesione z data po
uzyskaniu akt notarialnego.



Tak, po uzyskaniu aktu jestes wlascicielem i mozesz odliczac do 2005.

Arkus
30 Gru 2003, 08:14
nie nie zrobil mnie w konia, tylko tyle to tu podobno trwa (W-wa i kolejki w
urzedach). Ale szczegolow nie znam, wiec moze bedzie inaczej.

Pozdrawiam,
Arek






| Witam. Sytuacja jest taka:
| kupilem mieszkanie od developera (rynek pierwotny) w tym (2003) roku,
| odbieram mieszkanie w styczniu 2004, wiec akt notarialny bede mial
pewnie
| kilka miesiecy pozniej,
| zrobilem pewne zakupy materialow wykonczeniowych juz teraz (w grudniu
2003.)

| Pytanie: czy mam brac faktury na te materialy z data grudniową, czy
poczekac
| na styczen? Po pierwsze: czy moge cokolwiek odliczac w tej sytuacji i
jesli
| tak, to czy na podstawie umowy przedwstepnej z developerem jeszcze przed
| oddaniem mieszkania.

Nie, dopiero gdy bedziec miec akt notarialny, to staniesz sie
wlascicielem mieszkania. Na razie tylko zaplaciles pieniadze
(tak na marginesie - dlaczego akt dopiero za kilka miesiecy? czyzby
developer zrobil Cie w konia?).

| A jesli nie, to czy bede mogl odliczac wydatki poniesione z data po
| uzyskaniu akt notarialnego.

Tak, po uzyskaniu aktu jestes wlascicielem i mozesz odliczac do 2005.

--
marcins



marcins
30 Gru 2003, 08:18

nie nie zrobil mnie w konia, tylko tyle to tu podobno trwa (W-wa i kolejki w
urzedach). Ale szczegolow nie znam, wiec moze bedzie inaczej.



Tak pytam z ciekawosci: co maja kolejki w urzedach do aktu notarialnego?

Drobna rada: skoro nie znasz szczegolow: staraj sie o akt notarialny JAK
NAJSZYBCIEJ i kolejki nie maja nic do rzeczy, bo niektorzy sie nie
starali i obudzili w nie swoim mieszkaniu...


[edymon]
30 Gru 2003, 08:27


| nie nie zrobil mnie w konia, tylko tyle to tu podobno trwa (W-wa i
| kolejki w
| urzedach). Ale szczegolow nie znam, wiec moze bedzie inaczej.

Tak pytam z ciekawosci: co maja kolejki w urzedach do aktu notarialnego?

Drobna rada: skoro nie znasz szczegolow: staraj sie o akt notarialny JAK
NAJSZYBCIEJ i kolejki nie maja nic do rzeczy, bo niektorzy sie nie
starali i obudzili w nie swoim mieszkaniu...



A nie pomyslales, ze to jednak wydatek? Ja podpisalam akt na wlasna
prosbe ponad pol roku po odebraniu, chociaz developer naciskal, zeby

miesiecy".

marcins
30 Gru 2003, 08:54

A nie pomyslales, ze to jednak wydatek? Ja podpisalam akt na wlasna
prosbe ponad pol roku po odebraniu, chociaz developer naciskal, zeby

miesiecy".



Coz, placi sie za cos i nie dostaje sie potwierdzenia, ze sie to
nabylo... Czemu nie... A potem jest placz, ze syndyk probuje sprzedac
'moje' mieszkanie :-)

ALABASTER
30 Gru 2003, 11:13
Coz, placi sie za cos i nie dostaje sie potwierdzenia, ze sie to
nabylo... Czemu nie... A potem jest placz, ze syndyk probuje sprzedac
'moje' mieszkanie :-)

--
marcins



Witam
Ja akt notarialny podpisalem po okolo 3 miesiacach (mozna bylo po okolo 2
miesiacach  -  Poznan)
a do tego czasu no cóz mialem klucze do mieszkania, fakture zakupu itd.

Pozdrawiam

Maciej

Magda Piotrowska
30 Gru 2003, 12:47
Ja dostałam akt notarialny po sześciu miesiącach (Warszawa)
ALABASTER
30 Gru 2003, 14:14

Ja dostałam akt notarialny po sześciu miesiącach (Warszawa)



Ale dlatego że tak chciałaś czy tak długo się czeka ???

pozdrawiam

Maciej

T.M.F.
30 Gru 2003, 15:59

| Ja dostałam akt notarialny po sześciu miesiącach (Warszawa)

Ale dlatego że tak chciałaś czy tak długo się czeka ???



Na akt? Przeciez umawiasz sie z notariuszem, dzien, godzina, spotykacie
sie wszyscy i podpisujecie przygotowany wczesniej i uzgodniony akt
notarialny. Calosc to max godizna. Jak jeden notariusz nie ma czasu,
znajdzie sie inny.
Nie zartujcie, ze na akt czekaliscie 6 miesiecy ?

marcins
31 Gru 2003, 02:47

Witam
Ja akt notarialny podpisalem po okolo 3 miesiacach (mozna bylo po okolo 2
miesiacach  -  Poznan)
a do tego czasu no cóz mialem klucze do mieszkania, fakture zakupu itd.



Oczywiscie u Ciebie nic sie nie stalo - ale takie ostrzezenie dla innych
- faktura zakupu nie swiadczy o tym, ze kupiles mieszkanie! Zakup
mieszkania, aby byl prawomocny mus sie odbyc przed notariuszem.
Do tego czasu mieszkanie jest developera, z wszelkimi tego konsekwencjami.

Ale jedno jest pewne: czytajac to, ze ludzie czekali 3, 6 miesiecy, co
wiecej - sami naciskali na odlozenie tego terminu, juz sie nie dziwie,
ze jest tyle oszustw przy zakupie nowych mieszkan...
Ja rozumiem - notariusz kosztuje niemalo, ale oszczedzac przez chwile
kilka tysiecy, ryzykujac kilkadziesiat, czy kilkaset - mi by sie nie
kalkulowalo...

Adam
31 Gru 2003, 03:37

Nie zartujcie, ze na akt czekaliscie 6 miesiecy ?



można nawet dłużej

http://www.olsztyn.miastopolis.com/wydarzenia/?id=18766&

Astm
31 Gru 2003, 03:56

Nie zartujcie, ze na akt czekaliscie 6 miesiecy ?



Dodatkowo, zgodnie z k.c. wszystkie umowy kupna - sprzedaży nieruchomości
MUSZĄ!! być spisane notarialne pod rygorem nieważności. To co piszecie w
głowie się nie mieści. Wpłacacie kasę na konto developera, dostajecie pewnie
jakieś pokwitowanie które jest NIEWAŻNE i jak developer nie podpisze aktu
notarialnego sprzedaży to mieszkanie NIE JEST WASZE!!!!
Ludzie, pomyślcie czasem co robicie, mówicie o Waszych pieniądzach, bardzo
dużej kasie tak lekkomyślnie oddawanej komuś.

Oby Nowy Rok 2004 trochę poukładał w głowach.
Wszystkiego Dobrego.

Astm
31 Gru 2003, 04:07

można nawet dłużej



Ale tutaj jest pomieszanie pojęć. Jak kupujesz nowe mieszkanie to sytuacja
prawna jest jasna (po pierwsze) i (po drugie) oczekujesz kilka miesięcy (tak
wynika z linku) na odpis z księgi wieczystej a to nie jest to samo co akt
notarialny nabycia mieszkania.

Adam
31 Gru 2003, 04:18

oczekujesz kilka miesięcy (tak wynika z linku) na odpis z księgi
wieczystej a to nie jest to samo co akt notarialny nabycia
mieszkania.



To deweloper/spółdzielnia czeka na podział gruntu pod blokiem.
Notariusz nie ma czego wpisać do aktu notarialnego.

[edymon]
31 Gru 2003, 04:51

| Ja dostałam akt notarialny po sześciu miesiącach (Warszawa)

Ale dlatego że tak chciałaś czy tak długo się czeka ???

Moi znajowmi (Krakow) akt notarialny w spoldzielni podpisali po... 2
latach. Prezes zwlekal, bo to, bo tamto... Pomoglo dopiero
przypomnieniem prezesowi, ze TVN zjawi sie wkrotce (ten znajomy jest
reporterem w faktach:-)))

[edymon]
31 Gru 2003, 04:53


| Witam
| Ja akt notarialny podpisalem po okolo 3 miesiacach (mozna bylo po okolo 2
| miesiacach  -  Poznan)
| a do tego czasu no cóz mialem klucze do mieszkania, fakture zakupu itd.

Oczywiscie u Ciebie nic sie nie stalo - ale takie ostrzezenie dla innych
- faktura zakupu nie swiadczy o tym, ze kupiles mieszkanie! Zakup
mieszkania, aby byl prawomocny mus sie odbyc przed notariuszem.
Do tego czasu mieszkanie jest developera, z wszelkimi tego konsekwencjami.

Ale jedno jest pewne: czytajac to, ze ludzie czekali 3, 6 miesiecy, co
wiecej - sami naciskali na odlozenie tego terminu, juz sie nie dziwie,
ze jest tyle oszustw przy zakupie nowych mieszkan...
Ja rozumiem - notariusz kosztuje niemalo, ale oszczedzac przez chwile
kilka tysiecy, ryzykujac kilkadziesiat, czy kilkaset - mi by sie nie
kalkulowalo...



Jaki ty jestes elokwentny i przy kasie... A to wcale nie jest takie
proste jak Ci sie wydaje.

Astm
31 Gru 2003, 05:01

To deweloper/spółdzielnia czeka na podział gruntu pod blokiem.
Notariusz nie ma czego wpisać do aktu notarialnego.



No tak, ale czy tego podziału gruntu nie można było wykonać wcześniej.
Przecież developer wiedział komu buduje.

Adam
31 Gru 2003, 05:17

No tak, ale czy tego podziału gruntu nie można było wykonać
wcześniej. Przecież developer wiedział komu buduje.



Tak ale deweloper czeka juz od co najmniej 8 miesiecy.  
Nie wiem czy ma jakieś inne wyjście /środki przymusu bezp/ ;)
niż prosić.

Astm
31 Gru 2003, 05:26

Tak ale deweloper czeka juz od co najmniej 8 miesiecy.
Nie wiem czy ma jakieś inne wyjście /środki przymusu bezp/ ;)
niż prosić.



No ale budowa nie trwa 8 miesięcy. Trwa więcej niż rok. Przystępując do
budowy powienien juz zacząć się starać podzielić grunt. Przecież w sumie
chodzi o to, aby jedną dużą działkę podzielić na kilka małych i zrobić KW
dla nich, więc można zacząć to robić od momentu uzyskania pozwolenia
budowlanego.

Wiem wiem że są to pobożne życzenia, ale może w Nowym Roku będzie lepiej.
Wszystkiego Najlepszego i najmniej problemów z developerem.

Adam
31 Gru 2003, 05:48

No ale budowa nie trwa 8 miesięcy. Trwa więcej niż rok.
Przystępując do budowy powienien juz zacząć się starać podzielić
grunt. Przecież w sumie chodzi o to, aby jedną dużą działkę
podzielić na kilka małych i zrobić KW dla nich, więc można zacząć
to robić od momentu uzyskania pozwolenia budowlanego.



Moim zdaniem to aż nieprawdopodobne, że nie udało się na czas wyrobić.
Ale widać talent urzedników przechodzi ludzkie pojęcie :)

Wiem wiem że są to pobożne życzenia, ale może w Nowym Roku będzie
lepiej. Wszystkiego Najlepszego



wzajemnie

marcins
31 Gru 2003, 05:49

Jaki ty jestes elokwentny i przy kasie...



Jasne - wszyscy kupujacy nowe mieszkania po jakies 3000zl za metr to
biedaczki, ktorzy nie maja na chleb. To oczywiste, ze taksa, i inne
oplaty to zdzierstwo, ale przynajmniej jak juz ma sie ten akt, to nie
jest sie w sytuacji klientow jednego developera z Wroclawia, ktorego
syndyk wystawil zamieszkane mieszkania na sprzedaz. Obecni mieszkancy
moga je sobie kupic (a oczywistym jest, ze developerowi tez zaplacili).

A to wcale nie jest takie proste jak Ci sie wydaje.



Co nie jest proste? Pojsc do notariusza? To jest bardzo proste.
Jesli sie ma mozliwosc szybkiego podpisania aktu, to sie to robi.

Ile mozna zyskac opozniajac podpisanie:
zalozmy, ze taksa i inne oplaty to 10000zl (duzo, z reguly jest to
mniej), a za mieszkanie placimy 200000zl. Chcemy zwlekac 6 miesiecy.

10000 mozna ulokowac na 5% w skali roku, lub nie majac tych pieniedzy
pozyczyc na 30% w skali roku (takie, mam nadzieje nie oderwane od
rzeczywistosci, rachunki). Mamy zatem zysk z odsetek przy lokacie 250zl,
lub przy pozyczce 1500zl.

Czyli preciwstawmy 1500 do 200000; 0.75%: tyle kosztuje nas
"ubezpieczenie" od sytuacji, kiedy developer np. obciazy hipoteka
"nasze" mieszkanie. Moze? Jak najbardziej. Przeciez jest jego.

T.M.F.
31 Gru 2003, 08:53

| oczekujesz kilka miesięcy (tak wynika z linku) na odpis z księgi
| wieczystej a to nie jest to samo co akt notarialny nabycia
| mieszkania.

To deweloper/spółdzielnia czeka na podział gruntu pod blokiem.
Notariusz nie ma czego wpisać do aktu notarialnego.



A ty dajesz pieniadze developerowi nie majac wpisu do ksiegi wieczystej
i aktu wlasnosci dzialki na siebie ?
No podziwiam odwage lub glupote.
A potem jest placz i zgrzyanie zebami jak developer upadnie, a za dlugi
zaplaca niedoszli wlasciciele.

Magda Piotrowska
31 Gru 2003, 12:11

Ale dlatego że tak chciałaś czy tak długo się czeka ???



Tak długo czekałam, udało się dwa tygodnie temu.
Obawiałam się, że termin wskoczy mi na przyszły rok, bo podobno wzrasta vat
z 7 do 22% za umowy notarialne.

Wszystkim Grupowiczom Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!

Adam
2 Sty 2004, 04:27

A ty dajesz pieniadze developerowi nie majac wpisu do ksiegi
wieczystej i aktu wlasnosci dzialki na siebie ?
No podziwiam odwage lub glupote.
A potem jest placz i zgrzyanie zebami jak developer upadnie, a za
dlugi zaplaca niedoszli wlasciciele.



Chcę pokazać przykład, że można czekać na akt notarialny i nie
zawsze wszystko dzieje się tak rach ciach jak niektórzy piszą.

Nie jest czasem tak, że Ci którzy mieszkają w mieszkaniu własnościowo-
spółdzielczym lub ociągają się z aktem bo żałują kasy są w takiej samej
sytuacji w razie upadku dewelopera/spółdzielni.

Szkielet czy nie szkielet oto jest pytanie???
ogrzewanie podlogowe wodne - pytanie dla tych ktorzy maja
pytanie stare jak swiat: piec kondensacyjny vailanta czy buderusa ?
Pytanie dot płyty gazowej Prometeusz Amici
Drażliwe pytanie o smród pozostawiony przez robotników
proszę o konstruktywną krytykę (i od razu pierwsze pytanie)
pytania: wytyczanie budynku, wpis do dziennika budowy
  • urzad pracy kilinskiego lod
  • buszkow dolny
  • wyspa goB3ych cipek
  • hsr do 2 07 historical stony road to war
  • instalacje alarmowe warszawa
  • encrypting file system
  • spoldzielnia mieszkaniowa zacheta bialystok
  • historia najwiekszych polskich klubow
  • ex950f kineskop
  • Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych !! Strona Główna