Ja natomiast jestem przeciw takim firmom z jednego powodu. Naogol maja one
podpisane umowy ze SM na wylacznosc. Nikt wiecej juz nie dostanie pozwolenia
na wieszanie swoich kabli. I w ten sposob mieszkancy sa przypisani do jedej
sieci kablowej i informatycznej. Oczywiscie nie jest to bezplatne (taka
umowa)
pozdrawiam i napisz wiecej o tym jak wyglada wlasnosc, wielkosc spoldzielni
itp itd. Od tego zalezy postepowanie.
vpw
Witam ponownie,
jestem również przeciwny ,,monopolowi'' w zakresie
rozprowadzania sygnałów (róznych) wewnątrz osiedli
(spódzielni/wspólnot). Jest to sprzeczne z obecnie
obowiązującym Prawem Telekomunikacyjnym, które gwoli
realizacji zasady, ze to Klient musi mieć prawo do
swobodnego wyboru Dostawcy usługi, zabrania takiej
monopilizacji. Jeśli nawet stało się tak, ze spółdzielnia
zasłaniając się rzekomą możliwością podpisania
korzystniejszej finansowo Umowy poprzez udzielenie
wyłaczności jednej firmie, naruszyła prawa Obywateli i
jednocześnie swoich mieszkańców, to po jej stronie leży
tutaj wina. Mogła bowiem tak nie czynić (chyba, że poszło o
łapówkę). Z resztą w świetle wspomnianego przez mnie Prawa
Telekomunikacyjnego, umowa tak sporządzona (dajaca
wyłączność firmie X) jest nieważna i powinna zostać
zaskarżona w Sądzie przez Spóldzielców. Sąd powinien orzec
jej nieważnośći nakazać ew. pomowne jej sporządzenie, w
sposób sgodny z obowiązującymi przepisami- czyli bez
klauzuli o wyłaczności. Informuję, że brak na dzisiaj
takiego orzeczenia sądowego, nie uniemożliwia prawnie tego,
żeby w każedej chwili przyszedł na osiedle inny Operator
Telekomunikacyjny i położył własną (konkurencyjną do
istniejącej) sieć. Taką możliwość przewiduje bowiem w/w
Ustawa i wara Zarządowi Spółdzielni do mieszania się w
intencję Ustawodawcy- to Sejm tak zdecydował. I jeszcze
jedno- w obecnym stanie prawnym, jeśli nowy Operator zwróci
się do tej własnie Spółdzielni, a ona nie podpisze z nim
umowy umożliwiającej mu działanie na terenie osiedla i
określającej ZASADY tego działania w ciągu 30 DNI od chwili
wystąpienia do Spółdzielni o taką Umowę, to Operator taki
może rozpocząć z mocy prawa swoją działalność bez takiej
umowy. Mało tego- po 30 dniach nie musi on już (chociaz może
gdyby Spółdzielni się ,,odwidziało'' i zechciała w końcu
rozmawiać na temat Umowy) rozmawiać ze Spółdzielnią na temat
jej zawarcia. Obecne prawo telekomunikacyjne zostało bowiem
prawo do swobodnego komunikowania sie KAŻDEGO OBYWATELA
(Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się.
Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach
określonych w ustawie i w sposób w niej określony.) ponad
zapędy niektórych Właścicieli posesji (np. spółdzielni) do
stawiania weta w imię rzekomej ochrony praw własności. Stąd
przepis ustawy Prawo Telekomunikacyjne szanując prawa
własności daje właścicielowi/zarządzającemu posesją prawo do
zawarcia w ciągu 30 dni korzystnej dla siebie Umowy co do
sposobu, wjaki Operator Telekomunikacyjny dostarczy
Klientowi swój sygnał. Od 2000 roku Spódzielnie straciły
prawo do pobierania opłaty od Operatorów jakichkolwiek
należności za funkcjonowanie (umieszczenie ich urządzeń) w
budynkach Spółdzielni w takich przypadkach, kiedy istnieje
bezpośredni związek zainstalowania infrastruktury
Telekomunikacyjnej z faktem dostarczania Usługi choćby tylko
JEDNEMU klientowi w danym budynku. W praktyce otwiera to
mozliwość swobodnego i nieskrępowanego konkurowania ze sobą
wielu Dostawców usług telekomunikacyjnych na tym samym
terenie, dając im jednakowe warunkim finansowe w zakresie
ponoszonych kosztów juz na starcie.