Mieszkanie i brak testamentu.

Mieszkanie i brak testamentu.


Widzisz archiwalną wersję tematu "Mieszkanie i brak testamentu." z forum pl.misc.budowanie




Sawa
19 Wrz 2005, 02:44
Witam!
Starsi wykupili rok temu mieszkanie w bloku teraz starszy zmarł nie
pozostawiając testamentu, jak najszybciej i bezboleśnie przepisać dom na
starszą? Trzeba przez sąd, ja z bracholem się zrzekamy.

Sawa


metti
19 Wrz 2005, 02:56
Łaskotany/a po stopach piórkiem do granic wytrzymałości Sawa w
końcu zaczyna sypać, a oto co rzecze:

Witam!
Starsi wykupili rok temu mieszkanie w bloku teraz starszy zmarł nie
pozostawiając testamentu, jak najszybciej i bezboleśnie przepisać dom na
starszą? Trzeba przez sąd, ja z bracholem się zrzekamy.



Sawa
19 Wrz 2005, 03:01




Mamuśka sie nie zgodzi (juz próbowaliśmy ja namówić)

Sawa

metti
19 Wrz 2005, 03:05
Łaskotany/a po stopach piórkiem do granic wytrzymałości Sawa w
końcu zaczyna sypać, a oto co rzecze::

Mamuśka sie nie zgodzi (juz próbowaliśmy ja namówić)



Ha, no to gorzej. Jedyne w takim przypadku co możecie zrobić, to
legalnie i zgodnie z prawem przeprowadzić sprawę spadkową, a
potem darować część spadku mamie. Jeżeli mama nie chce
kombinować, to trochę to potrwa. :(


Wronka
19 Wrz 2005, 03:45

 Jeżeli mama nie chce kombinowaÄ , to trochÄ  to potrwa. :(



Zależy od sądu. u nas dwa tygodnie. kłopot był w tym, że do podpisania
swistka trzeba było sie dwa razy zjechać. jak jesteście na miejscu to to
jest formalność. chyba, że wartość spadku jest większa niż około 9 tys. na
osobę, to jeszcze zapłacicie podatek :(
powodzenia

Sawa
19 Wrz 2005, 04:02

Zależy od sądu. u nas dwa tygodnie. kłopot był w tym, że do podpisania
swistka trzeba było sie dwa razy zjechać. jak jesteście na miejscu to to
jest formalność. chyba, że wartość spadku jest większa niż około 9 tys. na
osobę, to jeszcze zapłacicie podatek :(



Ja nic nie chcę brachol również chcemy się zrzec wszystkiego co nam
przypadło na rzecz mamuśki (żony) czy wtedy też grożą jakieś podatki? Nie
wystarczyło by złożyć jakiegoś pisma u notariusza? (Dom, samochód, garaż
jakiś budynek...)

Sawa

william
19 Wrz 2005, 04:48

Ja nic nie chcę brachol również chcemy się zrzec wszystkiego co nam
przypadło na rzecz mamuśki (żony) czy wtedy też grożą jakieś podatki? Nie
wystarczyło by złożyć jakiegoś pisma u notariusza? (Dom, samochód, garaż
jakiś budynek...)

Sawa



    Możecie do 6 miesiecy odrzucić spadek. Można to zrobić w sądzie
właściwym dla SWOJEGO miejsca zamieszkiwania, oraz za granicą, w ambasadzie.
Chyba że któryś z was jest niepełnoletni, wówczas taką decyzję moze podjąć
dopiero po osiągnieciu 18 roku zycia, do tego czasu spadek jest praktycznie
"zamrożony" opieką kuratora. Po odrzuceniu spadku jest już wyłącznie sprawą
tych co nie odrzucili (czyli mamy) co będą robić dalej (przeprowadzić
postępowanie o nabyciu spadku lub czekać z tym aż im się zachce). To
postepowanie odbywa sie bowiem w sądzie właściwym dla ostatniego
zamieszkiwania SPADKODAWCY i jak rozumiem tych "wycieczek" chcecie unikąć.
Dodam tylko, że obecność testamentu by tego nie zmieniła, bo na 99% sąd
wezwał by was jako testariuszy negatywnych (którzy coś w skutek testamentu
tracą) do określenia się czy nie żądacie zachówku lub nie podważacie
testamanetu. Między innymi z tego powodu geje w Polsce domagają się
możliwości dziedziczenia ustawowego, bo sam testament, przy staranaich
rodziny / byłej żony im tego nie gwarantuje.

Olo
19 Wrz 2005, 05:46

Mozecie w ciągu 6 miesięcy od śmierci ojca odrzucić spadek, wówczas
jedynym spadkobiercą będzie mama. Załatwicie to w sądzie. Was już urząd
skarbowy nie będzie się czepiał, co innego z mamą, wbrew pozorom
najlepiej iść do urzędu skarbowego - jest wydział spadków czy jakoś tak
i tam sie wszystkiego dowiecie.

william
19 Wrz 2005, 06:19
I zapomniałbym o najważniejszym. Jeśli sami macie dzieci to odrzucienie
spadku sprawia, że one są spadkobiercami ustawowymi co znowu komplikuje
sprawę.
gg
19 Wrz 2005, 06:36

Starsi wykupili rok temu mieszkanie w bloku teraz starszy zmarł nie
pozostawiając testamentu, jak najszybciej i bezboleśnie przepisać dom na
starszą? Trzeba przez sąd, ja z bracholem się zrzekamy.



Nie zrzekajcie sie bo to nieraz może powodować że nowi ludzi nabierają
praw do spadku.  Przeprowadżcie sprawę spadkową.
Przyjmijcie spadek i znieście współwłasność na rzecz mamy(to jest tańsze
niż darowizna)

metti
19 Wrz 2005, 18:49
Łaskotany/a po stopach piórkiem do granic wytrzymałości Sawa w
końcu zaczyna sypać, a oto co rzecze:

grożą jakieś podatki?



No właśnie - w tym popieprzonym, przepraszam, kraju, podatki
*grożą* ludziom... :(

pm....@neostrada.pl
20 Wrz 2005, 15:03

Witam!
Starsi wykupili rok temu mieszkanie w bloku teraz starszy zmarł nie
pozostawiając testamentu, jak najszybciej i bezboleśnie przepisać dom na
starszą? Trzeba przez sąd, ja z bracholem się zrzekamy.



Sprawa jest prosta i niestety nie bez urzędów.
Sąd i US być musi - jest nieruchomość.
Idziesz do sądu i składasz wniosek o nabycie spadku. Wnioskodawcą może być
każde z waszej trójki - najlepiej ten który jest najbardziej dyspozycyjny.
We wnoisku - tak mi poradziła znajoma - dopisujesz szczegułowo masę
spadkową, tylko nieruchomości, samochody, książeczki, konta _ale i
długi_(będzie to ważne w US).
Jeśli ładnie to sformułujesz sąd załatwia sprawę na jednym posiedzeniu - wy
się zrzekacie spadku, Mama dziedziczy 100%.
Po podajrze 2 tygodniach otzrymujecie postanowienie - (?? PLN).
Z tym udajesz się do urzędu ZMARŁEGO. Składacie deklarację + oświadczenie że
Mama będzie właścicielką przez następne 5 lat (wtedy mieszkanie do 110 m2
jest bez podatku!). US ma do 30 dni na uzgodnienie i wydanie postanowienia.
(Jak chlipniesz: "ja z bratem wyjeżdżamy, nie chcemy Mamy zostawiać z tą
sprawą", Pani przełoży na kupkę zatytułowaną "szybko" - zwłaszcza jeśli ty
nie dziedziczysz!).
Płacicie podatek. Pani wydaje zaświadczenie o umożliwieniu ujawnienia (czy
jak to się tam zwie - w każdym razie bez tego ani rusz). I teraz:
1. Mieszkanie spółdzielcze, bez księgi wieczystej - proste - z papierami
idziesz do spółdzielni i panie załatwiają sprawę w 3 dni.
2. Jest księga wieczysta? - tu już musi? być notariusz. Czekają was (PLN) za
opłatę sądową i notarialną- sprawa do załatwienia (u notariusza w 15 min. -
ile w sądzie nie wiem)

Moja dodatkowa rada - uprzedzaj wypadki. Jeśli jest księga - zacznij od
notariusza, sprawdzonego. Powiedz mu że będzie prowadził sprawę do końca
(PLN). Pomoże Ci sformułować pismo do sądu. Zadzwoń do sądu od ksiąg
wieczystych jak najszybciej  -na odpis też się czeka! Jeśli jest działka
jeszcze ewidencja gruntów, decyzja o podatku gruntowym. Wystąp o odpis tak
aby go dostać w okolicach postanowienia o nabyciu spadku! Ja czekałem jeszce
3 tyg. - cholera mnie brała!. Uwaga! Na zapłacenie ew. podatku masz 2 tyg.
Z testamentem nie kombinuj - gra nie warta świeczki.

Nie jestem prawnikiem - ale przebijałem się przez trudniejszą sprawę.
Poczytałem, popytałem - rok w ty siedzę :-(

Sorry, jest nieruchomość - jest sąd-US-(dział spadku)-(opłaty sądowe,
skarbowe, etc.)
Pisz na priv - ale używaj antyspamu - moje konto jest ostro atakowane. Jeśli
będę mógł - pomogę - może wyjść szybciej/taniej niż prawnik.
PM

pm....@neostrada.pl
20 Wrz 2005, 15:22

Ja nic nie chcę brachol również chcemy się zrzec wszystkiego co nam
przypadło na rzecz mamuśki (żony) czy wtedy też grożą jakieś podatki? Nie
wystarczyło by złożyć jakiegoś pisma u notariusza? (Dom, samochód, garaż
jakiś budynek...)



Tylko w wypadku gdy sąd ( a on być musi) nie ma możliwości przesłuchania
strony.
Brat w anglii - wtedy może załatwić to w konsulacie. Generalnie,
łatwiej(taniej)  przez sprawę sądową - sąd i US w obliczu solidarności z
Mamą kapitulują! Dobrze sformułowany wniosek, przedstawienie problemów (My
chcielibysmy załatwić sprawę od razu, bo bezrobocie niestworzone godziny
pracy - najlepiej aby Mama nie była wnioskodawcą w sądzie a w US niech
występuje dowolny z synów - "łezka się w oku kręci - nic z tego nie ma a
chodzi").
Alternatywą jest wynajęcie prawniów - przez każdą ze stron nie chcącą
spadku - sąd nie ma wtedy powodu "z sentymentu" klepnąć sprawy, PANI w
urzędzie będzie wymyślała problemy - a kto lubi prawników? Syn (dobrze
poinstruowany przez znajomego prawnika-notariusza) załatwi to szybciej niż
najlepsza kancelaria adwokacka.

Przykro mi, jest nieruchomość - jest sąd - US - (ew. notariusz)- (ew. Sad
KS)

Pozdrawiam i współczuję - jestem na końcówce drogi tylko zbieram (PLN)
PM

Dariusz K. Ladziak
21 Wrz 2005, 09:33

Łaskotany/a po stopach piórkiem do granic wytrzymałości Sawa w końcu
zaczyna sypać, a oto co rzecze::

| Mamuśka sie nie zgodzi (juz próbowaliśmy ja namówić)

Ha, no to gorzej. Jedyne w takim przypadku co możecie zrobić, to
legalnie i zgodnie z prawem przeprowadzić sprawę spadkową, a potem
darować część spadku mamie. Jeżeli mama nie chce kombinować, to trochę
to potrwa. :(



Co za głupstwa piszesz...

Po co jakaś darowizna - po prostu w ramach postępowania spadkowego część
spadkobierców ustawowych nie przyjmuje spadku - wówczas masą dzielą sie
pozostali. Czyli wystarczy złożyć w sądzie oświadczenie o
nieprzystąpieniu do spadku.
Inna sprawa że trwało to bądzie od trzech miesięcy do pół roku - bo
takie terminy zwykle sąd ustala na ogłoszenie o otwarciu spadku i
oczekiwanie na ewentualnych spadkobiercach - bo spadkobiercy z mocy
prawa nie są władni stwierdzić że ewentualny testament uprawniający
jeszcze kogoś albo wyłączający spadkobiercę ustawowego nie istnieje -
oni mogą jedynie stwierdzić że nie mają na temat jego istnienia żadnej
wiedzy. Sąd wywiesza ogłoszenie na tablicy ogłoszeń w sądzie, czeka
kwartał albo dwa - i jak nikt z testamentem nie przyjdzie znaczy że nie
ma albo nie chce albo nie potrafi swojego pilnować - pozostają więc
ustawowe zasady dziedziczenia, część spadkobierców złóżyła zrzeczenia -
i posostali (tu jedna osoba) bierze całość.

Tylko tyle i aż tyle.

william
21 Wrz 2005, 12:00

wiedzy. Sąd wywiesza ogłoszenie na tablicy ogłoszeń w sądzie, czeka
kwartał albo dwa - i jak nikt z testamentem nie przyjdzie znaczy że nie ma
albo nie chce albo nie potrafi swojego pilnować - pozostają więc ustawowe
zasady dziedziczenia, część spadkobierców złóżyła zrzeczenia - i posostali
(tu jedna osoba) bierze całość.



    W znanych mi postępowaniach nigdy sąd nie postanawiał takiego toku
postepowania. W przypadku gdy potencjalni spadkobiercy są nieznani sąd z
urzędu postanawia o ich posukiwaniu ogłoszeniem w prasie ogólnopolskiej,
ogłoszeniem w sądzie i w gminie. Jest to niestety dosć kosztowna sprawa, bo
sam Michnik za ogłoszenie w Wyborczej bierze ok. 1000 PLN. Ale jeśli sąd nie
ma wątpliwosci, że wszyscy zainteresowani (żona, dzieci) są znani to całość
zamyka się na jednym posiedzeniu.

    A powracając do tematu tego wątku, którym było: jak w najmniej
problemowy sposób scedować cały spadek i problemy z nim zwiazane na mamę.
Należy złożyć w sądzie lub w ambasadzie oświadczenie o odrzuceniu spadku.
będzie to kosztować 20 PLN (znaczki) + odpis aktu urodzenia / małżeństwa.
Nie należy tego jednak robić gdy samemu się ma dzieci, bo wówczas one stają
się spadkobiercami.

podatek od czynności cywilno-prawnych przy kupnie nowego mieszkania
Czy mieszkańcom osiedla można narzucić obowiązek wymiany wodomierzy?
Mieszkanie na ostatnim pietrze i przemarzanie scian - jak sobie z tym poradzic ?
Drzwi wejsciowe do mieszkania otwierane na zewnatrz - formalna zgoda
obudowanie futryn metalowych w mieszkaniu z wielkiej płyty
Kominek w mieszkaniu - fachowiec/firma z Krakowa lub okolic
Czym ogrzać mieszkanie prąd drogi gazu nie ma
  • referaty opracowania prezydent
  • zawody na wierchomli
  • osrodki opieki
  • z dziewczynki w chlopca
  • szukam dobrego serwisu zepsuty laptop
  • cotation action legrand
  • strona 188
  • niesmiertelny temat zarowki
  • kosiarki ogrodowe usa
  • Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych !! Strona Główna