rura do "kozy" z radiatorem

rura do "kozy" z radiatorem


Widzisz archiwalną wersję tematu "rura do "kozy" z radiatorem" z forum pl.misc.budowanie




Andrzej Lawa
21 Gru 2008, 20:22
        Ave!

Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje
to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)


Adam Płaszczyca
22 Gru 2008, 09:30


   Ave!

Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje



1. Tak.

to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)



2. Obniża temperaturę spalin i istotnie, zwiększa szanse na
kondensację.

Andrzej Lawa
22 Gru 2008, 12:13



|        Ave!

| Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje

1. Tak.



Adresy! Nazwiska! Kontakty!

;)

| to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
| tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)

2. Obniża temperaturę spalin



No popatrz, o tym nie pomyślałem ;-

i istotnie, zwiększa szanse na
kondensację.




temperaturą spalin (bo to oczywiste), ani czy zwiększa szanse na
kondensację (bo to też jest oczywiste), tylko czy to ryzyko będzie się
realizować w praktyce - czy ktoś takie coś instalował i jakie są jego
wrażenia z dłuższej eksploatacji.

wolim
22 Gru 2008, 14:33

Adresy! Nazwiska! Kontakty!



Na allegro cała masa.

| 2. Obniża temperaturę spalin

No popatrz, o tym nie pomyślałem ;-

| i istotnie, zwiększa szanse na
| kondensację.

temperaturą spalin (bo to oczywiste), ani czy zwiększa szanse na
kondensację (bo to też jest oczywiste), tylko czy to ryzyko będzie się
realizować w praktyce - czy ktoś takie coś instalował i jakie są jego
wrażenia z dłuższej eksploatacji.



Ja to widzę tak: radiator odbiera temperature z rury spalinowej, co z kolei
powoduje obniżenie temperatury spalin. Mniejsza temperatura spalin =
mniejszy ciąg (tu jestem pewien, zresztą widać wyraźnie, że dużo gorzej
komin ciągnie jak nie jest wygrzany). Dodatkowo mniejsza temperatura spalin
powoduje, że ewentualne skropliny na ścianach komina nie są dosuszane (tu
już nie jestem pewien, ale na chłopski rozum tak by to wyglądało). Ale jeśli
palisz super suchym drzewem, to może problem skroplin nie jest twoim
problemem ;)


Adam
22 Gru 2008, 15:15

|    Ave!

| Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje

| 1. Tak.

Adresy! Nazwiska! Kontakty!

;)



Castorama... ;)

temperaturą spalin (bo to oczywiste), ani czy zwiększa szanse na
kondensację (bo to też jest oczywiste), tylko czy to ryzyko będzie się
realizować w praktyce - czy ktoś takie coś instalował i jakie są jego
wrażenia z dłuższej eksploatacji.



Tym, że częściej trzeba czyścić komin.

Winetoo
23 Gru 2008, 08:51



| Ave!

| Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje

| 1. Tak.

Adresy! Nazwiska! Kontakty!

;)

| to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
| tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)

| 2. Obniża temperaturę spalin

No popatrz, o tym nie pomyślałem ;-

| i istotnie, zwiększa szanse na
| kondensację.

temperaturą spalin (bo to oczywiste), ani czy zwiększa szanse na
kondensację (bo to też jest oczywiste), tylko czy to ryzyko będzie się
realizować w praktyce - czy ktoś takie coś instalował i jakie są jego
wrażenia z dłuższej eksploatacji.




:-)

Co do meritum. Jeśli to "metr-półtora", a w kozie się pali, a nie ledwo tli
to nie jesteś w stanie tak bardzo wychłodzić spalin by mieć problem z
konndensacją. Nie przedstawię szczegółowych wyliczeń bo piszę to z praktyki
z dwoma (dwiema?) kozami, a nie z teorii. Kozy się zmieniały, rury
sięzmieniały, opał się zmieniał, lata mijają, a problemu jak nie było tak
nie ma :-)

Zakładam, że nie zamierzasz montować jakiegoś wentylatora, albo w inny
aktywny sposób odbierać ciepła od tego radiatora.

Pozdrawiam
Winetoo

SP6VWX
23 Gru 2008, 10:48

tylko czy to ryzyko będzie się
realizować w praktyce - czy ktoś takie coś instalował i jakie są jego
wrażenia z dłuższej eksploatacji.



Mam na rurze od wkładu/kominka, który jeszcze póki co na cegłach stoi (bez
obudowy) radiator zakupiony na Aledrogo.
Wpływ na temperaturę otoczenia - nie zauważyłem.
Wpływ na temperaturę spalin - nie zauważyłem.

Nie mierzylem niczego co do stopnia i jednego miejsca po przecinku, ale
sprawność tych radiatorów i ich zdolność do odbioru ciepła ze spalin jest
mocno przereklamowana (przynajmniej tego co ja mam).
A komin i tak warto 2x do roku przeczyścić niezależnie czy się ma radiator
czy nie.

tornad
23 Gru 2008, 23:19

        Ave!

Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje
to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)



 Poruszyles ciekawy temat, w ktorym juz kiedys sie wypowiadalem. Otoz
twierdze, ze wydluzenie rury od "kozy" powoduje znaczace oszczednosci paliwa.
 Stosowanie rur blyszczacych, czesto niklowanych, powoduje utrudnienie w
oddawaniu przez nie ciepla. Prawdopodobnie z powodow czysto "naukowych" (prawo
Wiena, ale nie jestem pewien) wiekszosc projektantow twierdzi, ze kolor rury
czy kaloryfera nie ma zadnego znaczenia.
 Kilka lat temu mojemu znajomamu podluzylem rure, wstawiajac na niej dodatkowo
cztery kolanka i kawalki rur miedzy nimi, co moge polecic. Tyle, ze to trzeba
jakos podwiesic czy podeprzec. Nie slyszalem aby ktos produkowal rury dymne z
radiatorami.
Pzdr.

andy
25 Gru 2008, 05:32

        Ave!

Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje
to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)



Oczywiście,że produkuje...
http://aukcja.onet.pl/search.php?string=radiator&encoding=iso&category=5
Podłączam się do pytania ale jako wymiennik ciepła do pieca gazowego
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=511435352
jakie są minusy?
andy

robertr
30 Gru 2008, 04:22
Witam

Zaintrygowany tym wątkiem zrobiłem proste obliczenia:

Zakładam że ktoś pali tylko węglem (drewno ma w sobie tlen i wodór  -
komplikuje obliczenia) i spala 10 kg wegla - wartość opałowa ok. 55,5
kWh.
Do spalenia 10kg węgla potrzeba ok 30kg tlenu (CO2 masa atomowa węgla
12 tlenu 16). Czyli potrzeba ok 100kg (dla tych co niewiedzą to mniej
więcej 100m3) powietrza - zawartość tlenu ok 28 %. Faktycznie musi być
naddatek powietrza - zakładam 140 kg.
Jeżeli podgrzejemy to powietrze od 0C do 120 C (optymistycznie niska
temperatura spalin) to zużyjemy na to 19.5 kWh) -
sprawność pieca 65 %.
Przy temperaturze spalin 200 C sprawność pieca 40 % (gdzie robię
błąd !)

Nic tylko dobre wymienniki dymowe !

Pozdrawiam
Robert Rudnik

tornad
30 Gru 2008, 08:27

|         Ave!

| Dwie kwestie: (1) czy coś takiego ktoś produkuje i (2) czy nie spowoduje
| to jakiś problemów z ciągiem/skraplaniem spalin? (dla ustalenia uwagi -
| tylko ta rura wiodąca do komina - czyli metr-półtora)

Oczywiście,że produkuje...
http://aukcja.onet.pl/search.php?string=radiator&encoding=iso&category=5
Podłączam się do pytania ale jako wymiennik ciepła do pieca gazowego
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=511435352
jakie są minusy?
andy



Rzeczywiscie, nie wiedzialem; czego to ludzie nie wymysla. Mam tylko pare
watpliwosci, wiec rowniez podlacze sie do pytania.
 Otoz z fizycznego punktu widzenia takie radiatory umieszczone na rurach
odprowadzajacych spaliny do komina sa swego rodzaju oszustwem. No bo skoro na
zewnatrz jest radiator to powinien byc i wewnatrz rury.
Dym przeplywajacy z dosc duza predkoscia wewnatrz rury, nie zdazy sie na jej
gladkich sciankach ochlodzic. I co z tego, ze na zewnatrz jest wypasiony
radiator skoro cala rura bedzie zimna? Innymi slowy ilosc ciepla czy zimna
doplywajaca od wewnatrz musi byc rowna ilosci odbieranej z zewnatrz rury.
 Efektem tego radiatora bedzie to, ze bedzie ona duzo zimniejsza od spalin
wewnatrz i z tego powodu moze sie w niej skraplac woda o co pytal Watkodawca.
 Moze ktos to przerabial, stosowal i ma jakies doswiadczenie? Po ilu latach z
takiej rury pozostanie sito?
Ja podalem sposob na odzyskiwanie ciepla przez wydluzenie rury; wtedy
powierzchnia wewnetrzna jest rowna zewnetrznej i tyle samo ciepla ile do
blachy doplywa, bedzie z niej odprowadzone do otoczenia czyli na salony.
Podobnie wyglada sprawa z wymiennikiem ciepla (plaszcz wodny) na rurze.
Efektem bedzie zimna rura i gorace spaliny, ktore na swej polmetrowej drodze
przez nia przeleca i nie zdaza swego ciepla oddac. Skraplajace sie na niej
spaliny w krotkim czasie zamienia ja tez na sito.
 Ja kupilem "koze" z plaszczem wodnym. Moj znajomy mi polecil; stosuje to-to
lat kilka i ma bardzo dobra o tym "wynalazku" opinie. I ja sie z nia zgadzam
gdyz wymiana ciepla, ogrzewanie tego plaszcza wodnego, nastepuje w palenisku,
gdzie glownym nosnikiem, przekaznikiem ciepla jest promieniowanie podczerwone
a nie jedynie omywanie goracymi spalinami scianki rury. Wkrotce ja podlacze,  

 Pzdr.

Maciek Stachura
31 Gru 2008, 04:58

| Oczywiście,że produkuje...
| http://aukcja.onet.pl/search.php?string=radiator&encoding=iso&category=5
| Podłączam się do pytania ale jako wymiennik ciepła do pieca gazowego
| http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=511435352
| jakie są minusy?
| andy

Rzeczywiscie, nie wiedzialem; czego to ludzie nie wymysla. Mam tylko pare
watpliwosci, wiec rowniez podlacze sie do pytania.
 Otoz z fizycznego punktu widzenia takie radiatory umieszczone na rurach
odprowadzajacych spaliny do komina sa swego rodzaju oszustwem. No bo skoro na
zewnatrz jest radiator to powinien byc i wewnatrz rury.



Bardzo by to pomogło kominiarzowi.
Może nie w czyszczeniu, ale w pozyskaniu stałych klientów z pewnością.
:-)

Dym przeplywajacy z dosc duza predkoscia wewnatrz rury, nie zdazy sie na jej
gladkich sciankach ochlodzic. I co z tego, ze na zewnatrz jest wypasiony
radiator skoro cala rura bedzie zimna? Innymi slowy ilosc ciepla czy zimna
doplywajaca od wewnatrz musi byc rowna ilosci odbieranej z zewnatrz rury.



IMHO raczej będzie.
Na dłuższą metę (w stanie ustalonym) ilość ciepła oddawanego przez
radiator nie może być większa niż ta, którą rura dostaje od spalin.
Twoje luźne podejście do zasady zachowania energii
rzuca nowe światło na fakt, że ponoć obaliłeś teorię względności :-)

 Efektem tego radiatora bedzie to, ze bedzie ona duzo zimniejsza od spalin
wewnatrz i z tego powodu moze sie w niej skraplac woda o co pytal Watkodawca.



Z dużym naciskiem na "może".
Skropliny pojawią się, kiedy w kanale dymowym temperatura spadnie do
punktu rosy. Spaliny ochładzają się na całej długości kanału,
więc najpierw pojawią się pod samym szczytem komina, jeśli w ogóle.
Jeśli skropliny pojawiają się już na ściankach rury nad kominkiem,
to dalej jest już tylko gorzej.

Lepsze oddawanie ciepła (dzięki radiatorowi) z pewnością oznacza
ochłodzenie spalin. W niektórych rozwiązaniach, przy niektórych
warunkach palenia (wilgotność paliwa, wilgotność i temperatura powietrza
do spalania, początkowa temperatura spalin, temperatura ścian komina
itd) pojawią się skropliny, które nie pojawiłyby się, gdyby radiatora
nie było.
Takie jakby większe "prawdopodobieństwo", chociaż to nie jest
probabilistyka, tylko "trudno policzalny" skutek kilku czynników.

 Moze ktos to przerabial, stosowal i ma jakies doswiadczenie? Po ilu latach z
takiej rury pozostanie sito?



:-)

Ja podalem sposob na odzyskiwanie ciepla przez wydluzenie rury; wtedy
powierzchnia wewnetrzna jest rowna zewnetrznej i tyle samo ciepla ile do
blachy doplywa, bedzie z niej odprowadzone do otoczenia czyli na salony.



IMHO zastosowanie radiatora jest doskonałym ekwiwalentem wydłużania
rury, oczywiście tylko w kontekście ochładzania spalin i możliwości
pojawiania się skroplin.

będzie odrobinę chłodniejsza niż rura bez radiatora.
Tak samo koniec rury będzie odrobinę chłodniejszy niż jej początek.
Im dłuższa rura, tym większa różnica temperatur.

Podobnie wyglada sprawa z wymiennikiem ciepla (plaszcz wodny) na rurze.
Efektem bedzie zimna rura i gorace spaliny, ktore na swej polmetrowej drodze
przez nia przeleca i nie zdaza swego ciepla oddac.



:-)

Skraplajace sie na niej
spaliny w krotkim czasie zamienia ja tez na sito.



Chyba lekka przesada, chociaż...
Aby temperatura spalin spadła do punktu rosy na odcinku pół metra,
trzeba by pewnie bardzo ograniczyć ciąg i lać na rurę zimną wodę.
Woda odbiera od rury ciepło o wiele sprawniej niż powietrze
(obiegu DGP) z radiatora.
Znów wszystko zależy od warunków zadanych. Jeśli się rozpala
wilgotne drewno w zimnym wkładzie, to przez chwilę nawet na
ściankach wkładu i na szybie pojawia się rosa.

 Ja kupilem "koze" z plaszczem wodnym. Moj znajomy mi polecil...



Trzeba było kupić owcę i łóżko wodne :-)

Pozdrawiam,
Maciek

tornad
31 Gru 2008, 08:51
| Rzeczywiscie, nie wiedzialem; czego to ludzie nie wymysla. Mam tylko pare
| watpliwosci, wiec rowniez podlacze sie do pytania.
|  Otoz z fizycznego punktu widzenia takie radiatory umieszczone na rurach
| odprowadzajacych spaliny do komina sa swego rodzaju oszustwem. No bo skoro
na
| zewnatrz jest radiator to powinien byc i wewnatrz rury.

Bardzo by to pomogło kominiarzowi.
Może nie w czyszczeniu, ale w pozyskaniu stałych klientów z pewnością.
:-)

| Dym przeplywajacy z dosc duza predkoscia wewnatrz rury, nie zdazy sie na
jej
| gladkich sciankach ochlodzic. I co z tego, ze na zewnatrz jest wypasiony
| radiator skoro cala rura bedzie zimna? Innymi slowy ilosc ciepla czy zimna
| doplywajaca od wewnatrz musi byc rowna ilosci odbieranej z zewnatrz rury.

IMHO raczej będzie.
Na dłuższą metę (w stanie ustalonym) ilość ciepła oddawanego przez
radiator nie może być większa niż ta, którą rura dostaje od spalin.
Twoje luźne podejście do zasady zachowania energii
rzuca nowe światło na fakt, że ponoć obaliłeś teorię względności :-)

|  Efektem tego radiatora bedzie to, ze bedzie ona duzo zimniejsza od spalin
| wewnatrz i z tego powodu moze sie w niej skraplac woda o co pytal



Watkodawca.

bierzesz pod uwage rozne efekty towarzyszace omawianemu zjawisku. Ja to zawsze
i wszedzie w swoich wypowiedziach podkreslam, ze w kazdym zjawisku fizycznym
biora udzial, dzialaja wszystkie bez wyjatku prawa fizyczne, nawet te, ktorych
jeszcze nie znamy.
 Z Twojej wypowiedzi wynika tez, ze zgadzasz sie z moimi tezami, jednoczesnie
je krytykujac. A juz chwytem niezbyt grzecznym jest zawstydzanie mnie, ze niby
obalilem teorie wzglednosci a w domysle takich podstawowoych spraw jak zasada
zachowania energii nie znam...

zewnatrz rury zaowocuje jej nizsza temperatura z czym sie zgadzasz. Nawet
rozpatrujesz przypadek graniczny, gdy te rure polewac woda. No wlasnie. Gdy ja
cala w wodzie zanurzymy tworzac plaszcz wodny (tez takie produkuja), to wcale
nie sprawi, ze ona, ta rura, cale cieplo z tych spalin zabierze i tej wodzie
odda, no bo spaliny sobie przez nia przeleca, troche tej rurze ciepla oddadza
i dalej juz nie tak gorace, ale do komina poleca. Aby to nastapilo rura musi
byc na tyle dluga aby spaliny wychodzily z niej zimne, ale tez nie za zimne bo
wtedy "cugu" nie bedzie. Stan ten poprawiloby znaczaco wyposazenie wnetrza
rury w jakies podluzne blaszki, najlepiej miedziane, ktore umozliwilyby
uzyskanie tego efektu na znacznie krotszej drodze czyli rurze.
 Kominiarzem sie nie przejmuj; w mojej wsi, na ktorej sie wychowalem, rury od
koz i innych trociakow, czyscilo sie we wlasnym zakresie i to o wiele czesciaj
niz przewiduja to kominiarskie przepisy (raz w roku w okolicy swiat). No bo ta
sadza, kwasy i rozne badziewie ze spalania, nie dosc ze tworzy w tej rurze
czesto grozne opory przeplywu, to one calkowicie od spalin te rure izoluja i
wtedy cala skomplikowana teoria i wynikajace z niej wywody - o kant tej rury
rozbic. A znam to z autopsji jak pewnego poranka, na szczescie obudzilem sie i
na szczescie tylko z bolem glowy.
 I moze dlatego troche zglupialem - ta rura dala niezlego czadu.
A odnosnie teorii; owszem moj paszkwil przeczytalo juz ponad poltora tysiaca
ludkow (mam licznik) ale jakiejs zauwazalnej zmiany czy wrecz rewolucji
naukowo - technicznej nie zauwazylem. Ot potraktowano mnie jako kolejnego
oszoloma no bo skoro kilkadziesiat tysiecy naukowcow w nia, te teorie wierzy,
to jak mozna podwazac jej genialnosc!

tym wypadku rowniez prawa socjologiczne. Jak moze pan pfesor, czy inny
nalkowiec, przez wiele lat nasycajcy obicie swego fotela gazami
cieplarnianymi, nagle przyznac sie do bledu i zaczac popierac taakie herezje?
 Pzdr. I Najlepsze Zyczenia Noworoczne. Dosiego Roku.

Maciek Stachura
31 Gru 2008, 09:55


gruba przesada ;-)
...
 Z Twojej wypowiedzi wynika tez, ze zgadzasz sie z moimi tezami, jednoczesnie
je krytykujac.



Niezupełnie.
W jakimś stopniu zgadzam się z wnioskiem, że zastosowanie radiatora
może spowodować występowanie skroplin w kominie, które bez radiatora
być może by się tam nie pojawiły.
Przy okazji zauważam, że skropliny pojawią się prędzej w kominie
niż w rurze z radiatorem, nawet jeśli to radiator się do tego
przyczynił. Inna sprawa, że będą spływać w dół, być może właśnie
do tej rury (zależy od konstrukcji komina).

Natomiast nasz wspólny wniosek wysnuwam z trochę innego rozumowania.
Wg mnie pojawienie się skroplin wynika z ochłodzenia spalin.

Odniosłem wrażenie, że u Ciebie ma jeszcze znaczenie tajemniczy
stosunek powierzchni wewnętrznej do zewnętrznej rury spalinowej.
Zresztą rura ma prawie zawsze powierzchnię wewnętrzną trochę mniejszą
od zewnętrznej i jakoś od tego nie sitowieje. Raczej zarasta.

A juz chwytem niezbyt grzecznym jest zawstydzanie mnie, ze niby
obalilem teorie wzglednosci a w domysle takich podstawowoych spraw jak zasada
zachowania energii nie znam...



No znasz, znasz. Tylko na małą chwileczkę o niej zapomniałeś.
A sam piszesz, że trzeba uwzględnić wszystkie prawa, a więc również znane.

zewnatrz rury zaowocuje jej nizsza temperatura z czym sie zgadzasz.



Tak. Z tym tak.

Niegrzecznie wyśmiałem koncepcję, że rura oddaje więcej ciepła otoczeniu
niż bierze ze spalin na skutek zastosowania radiatora tylko z jednej
strony. Gdyby tak było, to po odpowiednio długim paleniu rura
osiągnęłaby temperaturę zera bezwzględnego. Teraz czujesz klimat ?

myślałeś.

Nawet
rozpatrujesz przypadek graniczny, gdy te rure polewac woda. No wlasnie. Gdy ja
cala w wodzie zanurzymy tworzac plaszcz wodny (tez takie produkuja), to wcale
nie sprawi, ze ona, ta rura, cale cieplo z tych spalin zabierze i tej wodzie
odda, no bo spaliny sobie przez nia przeleca, troche tej rurze ciepla oddadza
i dalej juz nie tak gorace, ale do komina poleca. Aby to nastapilo rura musi
byc na tyle dluga aby spaliny wychodzily z niej zimne, ale tez nie za zimne bo
wtedy "cugu" nie bedzie. Stan ten poprawiloby znaczaco wyposazenie wnetrza
rury w jakies podluzne blaszki, najlepiej miedziane, ktore umozliwilyby
uzyskanie tego efektu na znacznie krotszej drodze czyli rurze.



Po to właśnie wymyślono ten radiator.

Rzeczywiście, przy radiatorze wewnętrznym rura miałaby wyższą
temperaturę. Bo przyjmowanie / oddawanie ciepła zależy od powierzchni
wymiany i od różnicy temperatur (ciał wymieniających się).
Ale jeśliby dobrać radiator wewnętrzny tak, żeby spaliny oddawały
powietrzu (przez rurę z radiatorem) tyle samo ciepła co przy
zastosowaniu radiatora zewnętrznego, to spadek temperatury spalin
na odcinku całej rury byłby identyczny,
czyli dla ewentualnego skraplania nie miałoby to znaczenia.

Z tego jednak wynika kolejna wada radiatora wewnętrznego,
po wspomnianych problemach z czyszczeniem i przyśpieszeniu
zarastania sadzą: wyższa temperatura rury ogrzewającej powietrze
spowoduje przypalanie kurzu w powietrzu. Podobno to jedna z wad DGP
- tu akurat nie czuję się szczególnie kompetentny.

Zamiast radiatora jakiegokolwiek można wydłużyć rurę.
Da to dokładnie te same efekty:
obniżenie temperatury spalin i większe szanse na pojawienie się
skroplin.
Teraz jeszcze pomyślałem, że lepszy jest radiator od długiej rury:
mniej czyszczenia.

...
A odnosnie teorii; owszem moj paszkwil przeczytalo juz ponad poltora tysiaca
ludkow...



Więc jednak dobrze pamiętałem.
W wolnej chwili muszę odgrzebać w archiwum tamten adres
i podkręcić Ci licznik.

 Pzdr. I Najlepsze Zyczenia Noworoczne. Dosiego Roku.



Nawzajem. Zawsze z przyjemnością czytam Twoje wpisy.
A takie coś :-) albo ;-) to jest u mnie przyjazny uśmiech,
a nie szyderczy wyszczerz.

Maciek

tornad
31 Gru 2008, 10:57


gruba przesada ;-)
| ...
|  Z Twojej wypowiedzi wynika tez, ze zgadzasz sie z moimi tezami,
jednoczesnie
| je krytykujac.
Niezupełnie.
W jakimś stopniu zgadzam się z wnioskiem, że zastosowanie radiatora
może spowodować występowanie skroplin w kominie, które bez radiatora
być może by się tam nie pojawiły.
Przy okazji zauważam, że skropliny pojawią się prędzej w kominie
niż w rurze z radiatorem, nawet jeśli to radiator się do tego
przyczynił. Inna sprawa, że będą spływać w dół, być może właśnie
do tej rury (zależy od konstrukcji komina).

Natomiast nasz wspólny wniosek wysnuwam z trochę innego rozumowania.
Wg mnie pojawienie się skroplin wynika z ochłodzenia spalin.

Odniosłem wrażenie, że u Ciebie ma jeszcze znaczenie tajemniczy
stosunek powierzchni wewnętrznej do zewnętrznej rury spalinowej.
Zresztą rura ma prawie zawsze powierzchnię wewnętrzną trochę mniejszą
od zewnętrznej i jakoś od tego nie sitowieje. Raczej zarasta.

| A juz chwytem niezbyt grzecznym jest zawstydzanie mnie, ze niby
| obalilem teorie wzglednosci a w domysle takich podstawowoych spraw jak
zasada
| zachowania energii nie znam...

No znasz, znasz. Tylko na małą chwileczkę o niej zapomniałeś.
A sam piszesz, że trzeba uwzględnić wszystkie prawa, a więc również znane.

| zewnatrz rury zaowocuje jej nizsza temperatura z czym sie zgadzasz.
Tak. Z tym tak.

Niegrzecznie wyśmiałem koncepcję, że rura oddaje więcej ciepła otoczeniu
niż bierze ze spalin na skutek zastosowania radiatora tylko z jednej
strony. Gdyby tak było, to po odpowiednio długim paleniu rura
osiągnęłaby temperaturę zera bezwzględnego. Teraz czujesz klimat ?

myślałeś.

| Nawet
| rozpatrujesz przypadek graniczny, gdy te rure polewac woda. No wlasnie.
Gdy ja
| cala w wodzie zanurzymy tworzac plaszcz wodny (tez takie produkuja), to
wcale
| nie sprawi, ze ona, ta rura, cale cieplo z tych spalin zabierze i tej
wodzie
| odda, no bo spaliny sobie przez nia przeleca, troche tej rurze ciepla
oddadza
| i dalej juz nie tak gorace, ale do komina poleca. Aby to nastapilo rura
musi
| byc na tyle dluga aby spaliny wychodzily z niej zimne, ale tez nie za
zimne bo
| wtedy "cugu" nie bedzie. Stan ten poprawiloby znaczaco wyposazenie wnetrza
| rury w jakies podluzne blaszki, najlepiej miedziane, ktore umozliwilyby
| uzyskanie tego efektu na znacznie krotszej drodze czyli rurze.

Po to właśnie wymyślono ten radiator.

| A odnosnie teorii; owszem moj paszkwil przeczytalo juz ponad poltora
tysiaca
| ludkow...
Więc jednak dobrze pamiętałem.
W wolnej chwili muszę odgrzebać w archiwum tamten adres
i podkręcić Ci licznik.

|  Pzdr. I Najlepsze Zyczenia Noworoczne. Dosiego Roku.
Nawzajem. Zawsze z przyjemnością czytam Twoje wpisy.
A takie coś :-) albo ;-) to jest u mnie przyjazny uśmiech,
a nie szyderczy wyszczerz.

Maciek



Dobra wierze Ci, ze zastosowanie radiatora wewnetrznego w rurze nie bedzie
korzystne a moze byc nawet szkodliwe.  Niemniej jednak nie zdziwie sie, gdy
jakis przedsiebiorczy producent po przeczytaniu moich wywodow, zacznie takowe
produkowac.
 Co do mojej stronki zapraszam: tornadosolution.com
 Tyle, ze w najblizszych dniach zamierzam ja troche chociaz odswiezyc gdyz
kodowanie a wlasciwie jego brak, moze skutecznie zniechecic do czytania.
Pzdr.

Rura spustowa 105 czy 75 mm ???
Czy rura gazowa musi być prowadzona wierzchem?
Problem: Fundament ogrodzenia a rura gazowa
Rura gazowa - czy może być zabudowa
rura doprowadzajaca powietrze do kominka
Rura gazowa - zabudowa
Przewiercona Rura
  • koledy do pobrania za darmo
  • poradnik dvd2dvd
  • puzzle maker
  • kod 0101 zapala sie ale z samochodem oki
  • lg k250 jak zdjac simlocka
  • Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych !! Strona Główna