wlasnosc nowego mieszkania

wlasnosc nowego mieszkania


Widzisz archiwalną wersję tematu "wlasnosc nowego mieszkania" z forum pl.misc.budowanie




Janek Babranek
28 Paź 2002, 06:32
Wiam
Nabylem mieszkanie - mam umowe przedwstepna - jednak nadszedl czas na akt
koncowy .
Developer nie zrobil zagospodarowania terenu ( brak chodnikow do posesji ,
ogrodzenia , oswietlenia na klatkach , skonczonych piwnic-brak scian i drzwi
, klatka schodowa- brak cokolikow na scianach , obudow licznikow gazowych ,
czesc klatki nie pomoalowana jeszcze putzem itd itd.. )
jak widac sporo do zrobienia dla developera . Dzwoni i chce zawierac akt
koncowy - a w akcie jest zapisane m.in zagospodarowanie terenu , wykonczenie
czesci wspolnych )
 Mam pytanie - kiedy jestem zmuszony do podpisania aktu koncowego ?
Mam jeszcze do zaplacenia troszke pieniedzy za nadmetraz i za ziemie - i
jestem zobowiazany do uregulowania tego najpozniej w dniu aktu koncowego .
Jednak jezeli zaplace to juz nie moge pozniej egzekwowac od developera
wykonczenia np. chodnika.

Poza tym developer sprzedal 2 garaze ludziom nie mieszkajacym w naszym
domu - wiec pytam czy na te garaze + dojazd - powinno byc odliczona na to
czesc ziemi z dzialki ? ( w koncu cala ziemie z dzialki dzieli sie na nas -
a jezeli odliczy na tre garaze to ja mniej zaplace za ziemie - zmniejszy sie
moj udzial )

Czy developer moze sprzedac moje mieszkanie  ? - tym mnie straszy - co
prawda jest zapis w akcie notarialnym ze w przypadku odstapienia od umowy
przez ktoras ze stron - jest kara umowna - o czym go poinformowalem - a on
ze bedziemy sie o to sadzic :)

Dzieki i zycze mniej klopotow niz ja mam z moim developerem


Dorota
28 Paź 2002, 08:40

 Mam pytanie - kiedy jestem zmuszony do podpisania aktu koncowego ?



Nie jestes zmuszony. Jesli w umowie nie ma dla ciebie wiazacej daty, to
mozesz akt podpisac za kilka lat.

Mam jeszcze do zaplacenia troszke pieniedzy za nadmetraz i za ziemie - i
jestem zobowiazany do uregulowania tego najpozniej w dniu aktu koncowego .
Jednak jezeli zaplace to juz nie moge pozniej egzekwowac od developera
wykonczenia np. chodnika.
Przepadnie
Poza tym developer sprzedal 2 garaze ludziom nie mieszkajacym w naszym
domu - wiec pytam czy na te garaze + dojazd - powinno byc odliczona na to
czesc ziemi z dzialki ? ( w koncu cala ziemie z dzialki dzieli sie na
nas -
a jezeli odliczy na tre garaze to ja mniej zaplace za ziemie - zmniejszy
sie
moj udzial )

Czy developer moze sprzedac moje mieszkanie  ? - tym mnie straszy - co
prawda jest zapis w akcie notarialnym ze w przypadku odstapienia od umowy
przez ktoras ze stron - jest kara umowna - o czym go poinformowalem - a on
ze bedziemy sie o to sadzic :)



Nie moze sprzedac i odstapic od umowy, chyba ze masz wyraznie to zapisane w
przedwstepnej umowie. Jesli zaplaciles za mieszkanie lub zaplacisz zgodnie z
harmonogramem, to wypelniasz zobowiazania w umowie.
W mojej inwestycji wiele osob w ogole zrezygnowalo z koncowego aktu
notarialnego, bo to dodatkowe 20-30 tys. zl wyrzuconej kasy u notariusza.

Marek Zachara
28 Paź 2002, 10:44

| Czy developer moze sprzedac moje mieszkanie  ? - tym mnie straszy - co
| prawda jest zapis w akcie notarialnym ze w przypadku odstapienia od umowy
| przez ktoras ze stron - jest kara umowna - o czym go poinformowalem - a on
| ze bedziemy sie o to sadzic :)
Nie moze sprzedac i odstapic od umowy, chyba ze masz wyraznie to zapisane w
przedwstepnej umowie. Jesli zaplaciles za mieszkanie lub zaplacisz zgodnie z
harmonogramem, to wypelniasz zobowiazania w umowie.



Zalezy od zapisow umownych. Wiele umow zawiera zobowiazanie do zawarcia
umowy notarialnej w okreslonym terminie.

W mojej inwestycji wiele osob w ogole zrezygnowalo z koncowego aktu
notarialnego, bo to dodatkowe 20-30 tys. zl wyrzuconej kasy u notariusza.



Zartujesz?? Jak mozna zrezygnowac z aktu notarialnego? Przeciez wtedy
nie jestes wlascicielem mieszkania - nie masz prawa podejmowania decyzji
we wspolnocie, nie mozesz go sprzedac itp. po prostu nie jest ono twoje.
Nie mozna odliczyc kosztow na remont (bo nie masz tytulu prawnego),
a jak developer np. upadnie to mieszkanie wejdzie do jego masy upadlosciowej
i np. oddadza ci pieniadze, ale wszystko co zainwestowalas w wykonczenie
mieszkania przepadnie. Rany, ludzie naprawde maja niesamowite pomysly...
(a potem placza ze przepadly wszystkie oszczednosci zycia....)

Druga sprawa to kwota - nie wiem jakie mieszkanie kupilas, ale kwota
20-30 tys jest chyba lekko przesadzona - pamietaj ze przy zakupie
mieszkania u developera nie placisz PCC - z tego co pamietam
dla mieszkania o wartosci 200 tys notariusz zabierze max cos kolo 6-8 tys.
A jeszcze mozna te stawki negocjowac nieco w dol...

Marek

Marcin Sławicz
28 Paź 2002, 12:44

Nie jestes zmuszony. Jesli w umowie nie ma dla ciebie wiazacej daty, to
mozesz akt podpisac za kilka lat.



Ja bym podpisał akt notarialny najszybciej jak to możliwe dla własnego
dobra. Bez aktu notarialnego nie jesteś właścicielem mieszkania. Jęśli coś
stanie się z developerem twoje niedoszłe mieszkanie pójdzie na spłacenie
dłużników (ale tych fizycznych w ostatniej kolejności, a być może wcale).
Marcin


Dorota
28 Paź 2002, 13:30

"

Może czegoś nie wiem, ale jak można potem odsprzedać takie mieszkanie,
jeśli nie ma się aktu notarialnego z developerem?



Jak chcesz odsprzedac, to przystepujesz do aktu. Ale niektorzy kupuja
mieszkanie dozywotnio, wiec im akt notarialny nie jest potrzebny do
szczescia.
D.

Dorota
28 Paź 2002, 15:28

"Druga sprawa to kwota - nie wiem jakie mieszkanie kupilas, ale kwota
20-30 tys jest chyba lekko przesadzona - pamietaj ze przy zakupie
mieszkania u developera nie placisz PCC - z tego co pamietam

Moze z ta kwota to przesadzilam, ale tak mi mowil sasiad, ktory wlasnie aktu
nie chce miec.
D.

Karol
28 Paź 2002, 16:04

"
| Może czegoś nie wiem, ale jak można potem odsprzedać takie mieszkanie,
| jeśli nie ma się aktu notarialnego z developerem?

Jak chcesz odsprzedac, to przystepujesz do aktu. Ale niektorzy kupuja
mieszkanie dozywotnio, wiec im akt notarialny nie jest potrzebny do
szczescia.



Dla mnie to brzmi jak herezja.
Jak mozna kupic nieruchomosc bez aktu notarialnego?

Karol

Dorota
28 Paź 2002, 18:28

Dla mnie to brzmi jak herezja.
Jak mozna kupic nieruchomosc bez aktu notarialnego?



Dlaczego herezja? Nieruchomosc kupili wstepnym aktem notarialnym. Nie chca
natomiast placic za koncowy akt notarialny.
D.

Janek Babranek
29 Paź 2002, 03:42
Jezeli developer zostawia sobie garaze to czy powinien pozostawic sobie tez
odpowiedni udzial w gruncie ? w sensie grunt pod garaze + dojazd ?




| Nie jestes zmuszony. Jesli w umowie nie ma dla ciebie wiazacej daty, to
| mozesz akt podpisac za kilka lat.

Ja bym podpisał akt notarialny najszybciej jak to możliwe dla własnego
dobra. Bez aktu notarialnego nie jesteś właścicielem mieszkania. Jęśli coś
stanie się z developerem twoje niedoszłe mieszkanie pójdzie na spłacenie
dłużników (ale tych fizycznych w ostatniej kolejności, a być może wcale).
Marcin



Boni Sulkowski
29 Paź 2002, 05:06





Bo przeciez jesli nie bedziecie
wlascicielami mieszkan to kiedys developer (ktory jest do tego czasu
wlascicielem) moze was po prostu (no moze nie tak bardzo prosto)
wyrzucic ze
swojej wlasnosci.



Ja to wiem, ty to wiesz, ale niektórzy jakby nie wiedzą. Szok.
Szczególnie że przy umowie wstępnej notariusz powinien pouczyć strony.

vpw



--
Boni

666
29 Paź 2002, 05:34
Nie traci się, bo bedziecie mieli roszczenie wobec dewelopera, ale jak on je spełni i czy grzecznie, to zupełnie inna historia.
Jesli ktoś ma bardzo dużo usterek, nie spieszy mu się i chwilowo nie ma pieniedzy, to czasami opóźnia odbiór lokalu i podpisanie aktu o ile wlezie, żeby np. nie płacić comiesięcznych opłat.
JaC
IMHO środki nacisku ostatecznie traci się jak się ostatecznie zapłaci.
A akt to rzecz ważna dla kupującego, nie dla dewelopera.



vpw
29 Paź 2002, 06:56




Jezeli developer zostawia sobie garaze to czy powinien pozostawic sobie
tez
odpowiedni udzial w gruncie ? w sensie grunt pod garaze + dojazd ?



Nie musi, ale jesli tego nie zrobi to wy bedziecie wlascicielami tego
gruntu. A wtedy mozecie

1. zarzadac wnoszenia oplaty dzierzawnej zarowno za korzystanie z gruntu pod
garaz jak i drogi dojazdowej
2. zabronic mu przejazdu przez swoj teren. On wtedy wystapi do sadu o
ustanowienie dojazdu koniecznego (ale tylko gdy bedzie mial prawo do
dysponowania gruntem) i juz po kilku latach sad mu ja przyzna za oplata (na
wasz rzecz oczywiscie)
3. mozecie mu sprzedac ta czesc gruntu za cene ktora uznacie za stosowne.

IMO sadze, ze on bedzie chcial sobie zatrzymac ten kawalek gruntu
nieodplatnie. Tak wiec dobrze sledzcie wszystkie dokumenty i akty notarialne
ktore podpisujecie. Nie zgadzajcie sie na zadne sluzebnosci nieodplatne i
inne tego typu zagrywki. Pod zadnym pozorem developer nie moze zostac
wspolwlascicielem gruntu bo wtedy bedzie mogl wszystko.

A najlepiej to wynajmijcie prawnika, ktory wam pomoze. Ponadto jak jest juz
was wiecej niz polowa to zawiazujcie wspolnote to bedziecie mieli sile w
stosunku do developera. No i najawazniejsze. Poki macie jego pieniadze (nie
jestescie rozliczeni) to raczej nie bedzie fikal.

vpw

Boni Sulkowski
29 Paź 2002, 07:54




on je spełni i czy grzecznie, to zupełnie inna historia.
Jesli ktoś ma bardzo dużo usterek, nie spieszy mu się i chwilowo nie ma



pieniedzy, to czasami opóźnia odbiór lokalu i podpisanie aktu o ile
wlezie, żeby np. nie płacić comiesięcznych opłat.

No i dobra. Ale radzę się zastanowić co będzie jak w międzyczasie
developer zbankrutuje, albo 'zbankrutuje'; na której pozycji listy
wierzycieli znajdzie się taki Kowalski któremu nie chciało się zawrzeć
aktu, stawiam na numerek dwu a może nawet trzycyfrowy. Albo np. na końcu
to developer po odcięciu mediów wcale nie będzie się śpieszył z
podpisaniem aktu, na złość, żeby klient nie mógł np. sprzedać lokalu.

michal_ludwinski
29 Paź 2002, 08:46

A najlepiej to wynajmijcie prawnika, ktory wam pomoze. Ponadto jak jest juz
was wiecej niz polowa to zawiazujcie wspolnote to bedziecie mieli sile w
stosunku do developera. No i najawazniejsze. Poki macie jego pieniadze (nie
jestescie rozliczeni) to raczej nie bedzie fikal.



żeście sie kolego troche zagalopowali.
1. Wspólnota powinna zostac zawiazana z chwila wyodrebnienia wlasnosci
pierwszego lokalu w budynku, a to czy ludzi (lub raczej pow. mieszkań)
jest "więcej niż połowa" nie ma znaczenia w tej kwestii - por.
http://www.zarzadca.pl/akty_d/ustawa_o_wlasnosci_lokali.html

2. Dopóki ludzie nie zapłacą wszystkiego developerovi to nie dostaną aktu
notarialnego = nie są właścicielami nieruchomości więc nie mają nic do
powiedzenia we wspólnocie. Czyli albo rybki albo akwarium: albo działanie razem
we wspólnocie po wpłaceniu całości pieniędzy (byłbym pesymistą czy uda się
osiągnąć zgodność miszkańców) albo nie wpłacania całości do momentu wywiązania
się przez developera ze zobowiązań.

zdrów,
Michael

Boni Sulkowski
29 Paź 2002, 08:58




Wszyscy skupili się nad tym czy lepiej mieć czy nie mieć aktu
notarialnego,
a co z wykończeniem osiedla - jak podpiszemy akt to tracimy środki
nacisku
na developera, żeby dokończył inwestycje??



IMHO środki nacisku ostatecznie traci się jak się ostatecznie zapłaci. A
akt to rzecz ważna dla kupującego, nie dla dewelopera.

Andrzej Garapich
29 Paź 2002, 09:00

hehe, moze powinien. ale nie wiesz jak to jest? "dzien dobry panie stefanie,
dzien dobry panie janku, o nowy klient, to podpisujemy. no i, gotowe, jak
szybko"... :(



Bo to naiwni ludzie. Notariusza wybiera ten co płaci taksę. A taksę
przeważnie płaci kupujący. Można się przecież ugadać z innym
notariuszem i powiedzieć developerowi, że sie chce iśc do niego.
Nie ma siły, żeby zmusić kupującego, do pojścia do "swojego"
notariusza.
Właśnie to przerabiam ze starszą ciocią w rodzinie :-)

Andrzej Garapich
29 Paź 2002, 10:46

No i dobra. Ale radzę się zastanowić co będzie jak w międzyczasie
developer zbankrutuje, albo 'zbankrutuje'; na której pozycji listy
wierzycieli znajdzie się taki Kowalski któremu nie chciało się zawrzeć
aktu, stawiam na numerek dwu a może nawet trzycyfrowy. Albo np. na końcu
to developer po odcięciu mediów wcale nie będzie się śpieszył z
podpisaniem aktu, na złość, żeby klient nie mógł np. sprzedać lokalu.



To w ogóle na oczątku trzeba się zastanawiać, jak się kupuje
 mieszkanie, a nie jak się wpłaciło za mieszkanie. Ludzka naiwność
jest naprawde nieskończona... Jak można powierzyć dorobek całego
życia firmie, nie sprawdzając dokładnie KW, nie sprawdzając pozwolenia
na budowę, nie czytając umowy.
Ja wiem - nie każdy się zna na prawie. Toż masa kancelarii, biur
prawnych itp. pojść, pogadać, zapytać. Zapłacić komuś, niech
sprawdza. Czy to takie trudne?

Czy mieszkańcom osiedla można narzucić obowiązek wymiany wodomierzy?
Mieszkanie na ostatnim pietrze i przemarzanie scian - jak sobie z tym poradzic ?
Drzwi wejsciowe do mieszkania otwierane na zewnatrz - formalna zgoda
obudowanie futryn metalowych w mieszkaniu z wielkiej płyty
Kominek w mieszkaniu - fachowiec/firma z Krakowa lub okolic
Czym ogrzać mieszkanie prąd drogi gazu nie ma
wentylacja grawitacyjna - wdmuchiwanie powietrza do mieszkania
  • badz;jawa;nie;snem
  • implant;kregoslupa;l1
  • antek w nowym domu 320
  • czy malowanie farbB1 olejna szkodzi kobiecie w 3
  • 19 10 wiatr prosto w twarz
  • luszczyk arturteen
  • druk a0 koszt
  • opinia
  • uzywane maszyny rolnicze
  • Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych !! Strona Główna