Zgłoszenie domu do użytkowania

Zgłoszenie domu do użytkowania


Widzisz archiwalną wersję tematu "Zgłoszenie domu do użytkowania" z forum pl.misc.budowanie




Andrzej R.
22 Lip 2003, 04:20
Pozwalam sobie przedstawić Państwu wykaz dokumentów, których zażądało
Starostwo Powiatowe w Lublinie dla przyjęcia zgłoszenia o zakończeniu budowy
domu jednorodzinnego na wsi (zabudowa siedliskowa) i przystąpieniu do
użytkowania. Po dostarczeniu żądanej ilości makulatury wydano zawiadomienie
o przyjęciu zgłoszenia (tzw. brak sprzeciwu). Oczywiście większość n/w
dokumentów to kserokopie oryginałów przekazywanych sukcesywnie w trakcie
budowy do innych urzędów i instytucji (np elektrownia, gazownia).
Pocieszający w tym jest fakt, że nie zażądano wydanego przez to samo
starostwo pozwolenia na budowę.

1.      Dziennik budowy

2.      Mapa inwentaryzacji budynku mieszkalnego wraz z przyłączem eNN  (
początkowo odrzucono - urzędnik chciał mieć przyłącze NN o długości 2 m na
oddzielnej mapie inwentaryzacji - kolejne 250,- pln w plecy)

3.      Protokół badań odbiorczych instalacji elektrycznej

4.      Protokół z pomiarów skuteczności uziemiania oraz oporności izolacji
urządzeń elektrycznych

5.      Mapa inwentaryzacji powykonawczej przyłącza wodociągowego i
sanitarnego , zgłoszona do PODGiK

6.      Inwentaryzacja geodezyjna przyłącza gazowego zgłoszona do PODGiK

7.      Protokół sprawozdawczo-opiniodawczy z oględzin przewodów kominowych,
dymowych, spalinowych i wentylacyjnych

8.      Protokół  z głównej próby wytrzymałości i szczelności instalacji
gazowej

9.      Opinia z wyników oględzin urządzeń ogrzewczo - kominowych

10.  Oświadczenie kierownika budowy o wykonaniu domu zgodnie z projektem
technicznym, warunkami pozwolenia na budowę i sztuką budowlaną i nadawaniu
się budynku do użytkowania.

11.  Oświadczenie kierownika budowy  o odprowadzeniu ścieków sanitarnych do
szamba i o szczelności szamba.

12.  Oświadczenie kierownika budowy o uporządkowaniu terenu budowy i
zakończeniu całości robót budowlanych.

13.  Zaświadczenie Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa o przynależności
kierownika budowy do OIIB w Lublinie i posiadaniu wymaganego ubezpieczenia
od odpowiedzialności cywilnej.

14.  Oświadczenie kierownika budowy o szczelności szamba, wraz z
wyjaśnieniem odstępstw w jego wykonaniu w świetle obowiązujących przepisów
prawa budowlanego i warunków technicznych -  z dołączonym do tegoż
oświadczenia informacją inwestora i mapą. (umiejscowienie szamba przesunięto
w stosunku do projektu o ok. 60 m - bliżej szosy - działka około 1 ha -
siedlisko, odległość szamba od granic działki około 20 m)

15.  Mapę inwentaryzacji geodezyjnej przyłącza energetycznego

16.  Protokół odbioru linii kablowej (I etap)

17.  Protokół odbioru linii kablowej (II etap)

18.  Protokół pomiarów kontrolnych linii kablowej NN

19.  Protokół pomiarów kontrolnych linii kablowej NN dokonanych podczas
odbioru technicznego

20.  Protokół pomiarów oporności i uziemienia

21.  Szkic wytyczenia kabla przyłącza NN

22.  Zgłoszenie do odbioru technicznego przyłącza (załącznik do umowy na
dostawę energii elektrycznej)

23.  Inwentaryzacja geodezyjna wjazdu na działkę  z drogi powiatowej  (wjazd
na działkę i droga wewnętrzna istnieją od kilkudziesięciu lat - żądanie
rozbawiło drogowców ; geodeta zainkasował kolejne 250,- pln)

24.  Pismo Zarządu Dróg Powiatowych  informujące o uzgodnieniu komunikacji
istniejącym zjazdem. Dzięki wiejskiemu urzędnikowi udało się uniknąć
sporządzenia projektu budowy istniejącego od dziesięcioleci zjazdu z drogi
wewnętrznej na drogę powiatową, którego to planu ( i odbioru budowy zjazdu)
domagał się urzędnik powiatowy.

25.  Udokumentowanie faktu rozebrania blaszaka (garażu) służącego jako
pomieszczenie przy budowie.

Wątpliwej przyjemności wizyty nieproszonych i zapewne mało zarabiających (?)
w stosunku do ich potrzeb  gości ze stosownych urzędów udało się uniknąć.
Być może ma to związek z prowadzonym przez prokuraturę postępowaniem w

lubelskiej prasy).

AR


A.Grodecki
22 Lip 2003, 04:31




Pozwalam sobie przedstawić Państwu wykaz dokumentów, których zażądało
Starostwo Powiatowe w Lublinie dla przyjęcia zgłoszenia o zakończeniu
budowy
domu jednorodzinnego na wsi ...



A teraz proponuję usiąść i spokojnie oszacować ile granatów burzących
potrzeba :/ oraz zastanowić się czyim krewnym jest geodeta.

Żądanie przez urząd przedstawienia dokumentów, które ten urząd sam wystawił
jest typowe. Istnieje poważne prawdopodobieństwo, że dokumenty zaginęły albo
są niezmiernie trudne do odszukania, bo byle jaki pracownik włożył je byle
gdzie, więc lepiej żeby PETENT przyniósł komplet każdorazowo.
Nie tak dawno aby uzyskać z ZUS zaświadczenie o "niezaleganiu" trzeba było
złożyć wniosek + komplet dowodów wpłaty.

Pozdrawiam,

Andrzej Grodecki

Boni Sulkowski
22 Lip 2003, 05:47


| Pozwalam sobie przedstawić Państwu wykaz dokumentów, których zażądało
| Starostwo Powiatowe w Lublinie dla przyjęcia zgłoszenia o zakończeniu
| budowy
| domu jednorodzinnego na wsi ...
A teraz proponuję usiąść i spokojnie oszacować ile granatów burzących
potrzeba :/ oraz zastanowić się czyim krewnym jest geodeta.



I którego elektryka krewnymi są urzędnicy w gminie, bo IMHO ta ilości
pomiarów i papierów elektrycznych to jest normalna, ale przy odbiorze
fabryki albo wieżowca, ale nie w domku.

Andrzej Grodecki



--
Boni

jarpol
22 Lip 2003, 06:14
Witam
W tym roku oddalem juz 4 budynki i temat przedstawiony tutaj wcale mnie nie
dziwi. Jest to zapewne kosztem dla inwestora ale jest to bardzo duzy
argument dla kierownika budowy w zakonczeniu budowy.
Najczesciej inwestor sam prowadzi budowe i nie zawsze wie co nalezy
gromadzic podczas skladania papierkow na budowie. Ta czynnoscia zajmuje sie
kierownik budowy jesli inwestor nalezycie wynagradza za prace kierownika
budowy to i zgloszenie przebiega bez problemow.
przy dwu ostatnich zgloszeniach musialem pomimo praktyki uzupelniac dziennik
budowy co dokonalem od razu w starostwie.
Nadmieniam ze zgloszenie pomimo podpisu inwestora zanosze osobiscie i sam
pilnuje aby zgloszenie przebiegalo prawidlowo bez problemow dla inwestora
oczywiscie pobieram za to dodatkowa oplate.
Pozdrawiam
jarpol
.



| Pozwalam sobie przedstawić Państwu wykaz dokumentów, których zażądało
| Starostwo Powiatowe w Lublinie dla przyjęcia zgłoszenia o zakończeniu
| budowy
| domu jednorodzinnego na wsi ...
| A teraz proponuję usiąść i spokojnie oszacować ile granatów burzących
| potrzeba :/ oraz zastanowić się czyim krewnym jest geodeta.

I którego elektryka krewnymi są urzędnicy w gminie, bo IMHO ta ilości
pomiarów i papierów elektrycznych to jest normalna, ale przy odbiorze
fabryki albo wieżowca, ale nie w domku.

| Andrzej Grodecki



A.Grodecki
22 Lip 2003, 07:27




W tym roku oddalem juz 4 budynki i temat przedstawiony tutaj wcale mnie
nie
dziwi. Jest to zapewne kosztem dla inwestora ....
... zgloszenie pomimo podpisu inwestora zanosze osobiscie i sam
pilnuje aby zgloszenie przebiegalo prawidlowo bez problemow dla inwestora
oczywiscie pobieram za to dodatkowa oplate.



Zapewne inaczej wygląda to od strony kierownika budowy niż od strony
inwestora, który ma ograniczoną ilość funduszy i płacenie za wszystko nie
zawsze jest możliwe.

Osobiście mam złe lub bardzo złe zdanie o wszystkich rodzajach urzędników i
usługodawców usług obowiązkowych (kominiarze, gazownicy, elektrycy,
kierownicy, geodeci) którzy bardzo często tworzą lokalną mafię budowlaną
strzygąc inwestorów do krwi. Przykładów na to mam wiele u siebie i nikt nie
przekona mnie, że jest inaczej.
A wszystko przez nietykalność urzędasów oraz brak jasnego i klarownego
zbioru warunków koniecznych i WYSTARCZAJĄCYCH do realizacji i zamknięcia
inwestycji.

Pozdrawiam,

Andrzej Grodecki

MAREK
22 Lip 2003, 08:01
Mój drogi!
Nie czas wylewać żale odnośnie ilości dokumentów wymaganych do odbioru
KOŃCOWEGO.
Umieszcznie w temacie wątku o zgłoszeniu do użytkowania a pisaniu w treści o
odbiorze końcowym świadczy o tym, że pojęcia są mylone.

JAK NAJBARDZIEJ popieram urzędnika przyjmującego dokumenty do wniosku o
zakończenie budowy!
To, że się nie czyta się Prawa Budowlanego nie zwalnia od jego
przestrzegania.

W noweli ustawy dokładnie zapisane zostało jakiego typu dokumenty należy
dostarczyć do Starostwa:

"Art. 57. [Załączniki] 1. Do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu
budowlanego lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie inwestor jest
obowiązany dołączyć:

1) oryginał dziennika budowy,

2) oświadczenie kierownika budowy:

a) o zgodności wykonania obiektu budowlanego z projektem budowlanym i
warunkami pozwolenia na budowę oraz przepisami, [88]

b) o doprowadzeniu do należytego stanu i porządku terenu budowy, a także - w
razie korzystania - ulicy, sąsiedniej nieruchomości, budynku lub lokalu,

3) oświadczenie o właściwym zagospodarowaniu terenów przyległych, jeżeli
eksploatacja wybudowanego obiektu jest uzależniona od ich odpowiedniego
zagospodarowania,

4) protokoły badań i sprawdzeń,

5) inwentaryzację geodezyjną powykonawczą.

2. W razie zmian nie odstępujących w sposób istotny od zatwierdzonego
projektu lub warunków pozwolenia na budowę, dokonanych podczas wykonywania
robót, do zawiadomienia, o którym mowa w ust. 1, należy dołączyć kopie
rysunków wchodzących w skład zatwierdzonego projektu budowlanego, z
naniesionymi zmianami, a w razie potrzeby także uzupełniający opis. W takim
przypadku oświadczenie, o którym mowa w ust. 1 pkt 2 lit. a), powinno być
potwierdzone przez projektanta i inspektora nadzoru inwestorskiego, jeżeli
został ustanowiony.

3. Inwestor jest obowiązany dołączyć do wniosku, o którym mowa w ust. 1,
oświadczenia o braku sprzeciwu lub uwag ze strony organów wymienionych w
art. 56."

Jeśli się o tym nie wie to trzeba się dowiedzieć. Kierownik budowy powinien
się w tych sprawch orientować.

A jak sobie kolega  to wyobrażał, że przyjdzie do urzędu i powali wszystkich
na kolana? Odbierajta dom bo tak chcę?

Boni Sulkowski
22 Lip 2003, 08:28

Mój drogi!
Nie czas wylewać żale odnośnie ilości dokumentów wymaganych do odbioru
KOŃCOWEGO.
Umieszcznie w temacie wątku o zgłoszeniu do użytkowania a pisaniu w
treści o
odbiorze końcowym świadczy o tym, że pojęcia są mylone.



To może objaśnij różnice. Bo tobie chyba się wydaje, że urzędnicy nie
potrafią zrobić ze zgłoszenia młynu jak przy odbiorze. Potrafią,
potrafią.

JAK NAJBARDZIEJ popieram urzędnika przyjmującego dokumenty do wniosku
o
zakończenie budowy!
To, że się nie czyta się Prawa Budowlanego nie zwalnia od jego
przestrzegania.
W noweli ustawy dokładnie zapisane zostało jakiego typu dokumenty
należy
dostarczyć do Starostwa:



To teraz podlicz ile papierków da się wycisnąć wg. PB, a ile zarządano
od inicjatora wątku. Bo IMHO o jakieś 10 za dużo, np. w temacie
elektryki.

A jak sobie kolega  to wyobrażał, że przyjdzie do urzędu i powali
wszystkich
na kolana? Odbierajta dom bo tak chcę?



Nie. Wyobrażał sobie że np. jak inwentaryzacja geodezyjna budynku jest z
naniesionym przyłączem NN, to nie potrzeba oddzielnego szkicu przyłącza
NN i inwentaryzacji przyłącza NN; że jak wjazd na działkę jest zgodny z
planem zagospodarowania terenu, złożonym do zezwolenia na budowę, to nie
potrzeba go inwentaryzować geodezyjnie czy projektować; że nie
udokumentowuje się oddzielnie rozebrania blaszaka, bo już kierownik
oświadczył o uporządkowaniu terenu i rozebraniu tymczasówek; itd itp.

MAREK



--
Boni

Michal Jankowski
22 Lip 2003, 08:45

udokumentowuje się oddzielnie rozebrania blaszaka, bo już kierownik
oświadczył o uporządkowaniu terenu i rozebraniu tymczasówek; itd itp.



A moze by sie przydalo, bo ja nie znam w Warszawie budowy, po ktorej
nie zostalby barak budowlany - poczawszy od najslynniejszych domkow na
Jelonkach po budowie Palacu Kultury, poprzez wszystkie Intraco,
Marriotty, Blekitne Wiezowce, az do Biblioteki Narodowej i BUW.

  MJ

Boni Sulkowski
22 Lip 2003, 08:58


| udokumentowuje się oddzielnie rozebrania blaszaka, bo już kierownik
| oświadczył o uporządkowaniu terenu i rozebraniu tymczasówek; itd itp.
A moze by sie przydalo, bo ja nie znam w Warszawie budowy, po ktorej
nie zostalby barak budowlany - poczawszy od najslynniejszych domkow na
Jelonkach po budowie Palacu Kultury, poprzez wszystkie Intraco,
Marriotty, Blekitne Wiezowce, az do Biblioteki Narodowej i BUW.



IMHO inwestycje te zapewne mają urzędowe odbiory i papiery w porzo. To
tyle na temat 'przepisy i papierologia' a tzw. 'życie'. I nie zmieni
tego następna tona papieru, trzeba raczej zmieniać życie, nie papiery.

  MJ



--
Boni

A.Grodecki
22 Lip 2003, 09:56




... I nie zmieni

tego następna tona papieru, trzeba raczej zmieniać życie, nie papiery.



Niestety urzędasy potrafią TYLKO produkować papier i w wolnych chwilach
utrudniać życie ludziom.

Nie mam nic przeciwko jasnym, prostym i do bólu egzekwowanym przepisom. Tak
powinno być w "państwie prawa". Tylko te przrepisy nie są ani jasne ani
proste, za to są dodatkowo mocno niestałe a to grzech śmiertelny urzędników.
Co ciekawe, nie są również egzekwowane!!! Roi się od samowolek budowlanych,
które nie tylko szpecą jak kraj długi i szeroki ale również często są
uciążliwe dla sąsiadów. I co, gdzie wtedy ONI są??

A wracając, jaka jest wartość tych papierów?
Mój szawgier mieszka na osiedlu w W-wie, którego budynki wchodzą na pas
zarezerwowany dla projektowanej drogi. Wszystkie zezwolenia i pieczątki są.
Budowa trwała 3 lata i w międzyczasie wszyscy urzędnicy byli ślepi. No i co?
Albo - montowałem podziemny zbiornik na propan. Oczywiście plany, terminy
oczekiwania na zezwolenie, pieczątki zatwierdzenia na planie na którym....
brakuje podstawowych wymiarów (nie wiedziałem na jaką głębokość wykopać
dół!), wymiary są różne na sąsiednich rysunkach a instalowana nitka gazowa
przecina się dwukrotnie z już istniejącą nitką elektryczną. No i co, Panie
"MAREK"?

Andrzej R.
23 Lip 2003, 02:43

A teraz proponuję usiąść i spokojnie oszacować ile granatów burzących
potrzeba :/ oraz zastanowić się czyim krewnym jest geodeta.



Re : No nie Szanowny Imienniku, bez przesady. Urzędnik to dobry  pan, ludzki
pan. Mógł np przyjąć, że przesunięcie mojego szamba jest istotnym
odstępstwem od zatwierdzonego projektu i co wówczas ? Tak, tak, dobrze
Kolega przypuszcza... Obligatoryjne uchylenie pozwolenia na budowę  (art. 36
"a") .... :-(((    lub .....

Myślę, że debilny urzędniczyna (gwoli prawdy bywają inni, ale wyjątek ponoć
potwierdza regułę) nie jest istotnym problemem. Staje się on cichutki i
grzeczniutki  gdy petent udowodni mu jego niekompetencję i bezmózgowie.
Problem zaczyna się wówczas, kiedy za sprawą odpowiedniej konstrukcji prawa
urzędniczyna ów dzierży władzę stanowienia "wykładni" blankietowego
przepisu. A problem polega na tym, że (jak uczy historia) pewnego dnia
niedawni petenci mogą przyjść do urzędniczego gabinetu (już nie na kolanach,
ale z zaciśniętymi pięściami) , kazać urzędnikowi (jeszcze niedawno
warczącego do petenta "Czego ?" znad niedopitej szklanki herbaty) wstać z
wygodnego fotela i zdać sprawę ze swojego urzędniczenia.
Boję się nadejścia takiego czasu. Boję się, bo wina urzędników nie jest znów
taka ogromna (trudno karać wołu za to, że nie ćwierka). A rozwścieczony tłum
nie zwykł zastanawiać się w zaciszu których gabinetów powstawało takie, a
nie inne "prawo".
Pozdrawiam  AR

MAREK
23 Lip 2003, 02:56
"A wracając, jaka jest wartość tych papierów?
Mój szawgier mieszka na osiedlu w W-wie, którego budynki wchodzą na pas
zarezerwowany dla projektowanej drogi. Wszystkie zezwolenia i pieczątki są.
Budowa trwała 3 lata i w międzyczasie wszyscy urzędnicy byli ślepi. No i co?
Albo - montowałem podziemny zbiornik na propan. Oczywiście plany, terminy
oczekiwania na zezwolenie, pieczątki zatwierdzenia na planie na którym....
brakuje podstawowych wymiarów (nie wiedziałem na jaką głębokość wykopać
dół!), wymiary są różne na sąsiednich rysunkach a instalowana nitka gazowa
przecina się dwukrotnie z już istniejącą nitką elektryczną. No i co, Panie
"MAREK"?"

A pan MAREK (bez urazy) na to:

Cała ta kołomyja wokół odbiorów wynika z braku zrozumienia procedur
związanych z procesem budowlanym. Nieznajomość pewnych zależności prowadzi
do niepotrzebnych nieporozumień.
W celu wykonania zbiornika potrzebna jest MAPA DO CELÓW PROJEKTOWYCH. Treść
mapy skałda się z dwóch części: zasadniczej i dodatkowej. Dodatkowa
określana jest przez PROJEKTANTA. On bowiem określa do czego dana mapa
słuzyć. Jeśli teraz pan A. Grodecki dla projektanta kupił tzw. "sztukę"
czyli najtańszą z możliwych map to teraz ma. Wystarzyło powiedzieć geodecie
żeby dodał niektóre rzędne (wysokości) sieci uzbrojenia podziemnego i
wszystko by było prostsze .... naturalnie za dopłatą. Inna rzecz, że jeśli
na mapie brakuje jakieś sieci to jest to wina GEODETY a nie urzędnika.
Zakres jego obowiązków i czynności jakie winien dokonać w procedurze
wydanaia pozwolenia na budowę określa Prawo budowlane wraz z przepisami
wykonawczymi.
Proszę mi wierzyć, znajomość czterech ustaw oraz paru rozporządzeń mocno
ułatwia życie. Spora jest rozbieżność między tym co nam się WYDAJE od tego
jak ma to wyglądać.

Krótkie kompendium:
1.      USTAWA  z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane
      (Dz.U. z 2000 r., Nr 106, poz. 1126, zm.: Dz.U. z 2000 r., Nr 109,
poz.
      1157; Dz.U. z 2000 r., Nr 120, poz. 1268; Dz.U. z 2001 r., Nr 5, poz.
42;
      Dz.U. z 2001 r., Nr 100, poz. 1085; Dz.U. z 2001 r., Nr 110, poz.
1190;
      Dz.U. z 2001 r., Nr 115, poz. 1229; Dz.U. z 2001 r., Nr 129, poz.
1439;
      Dz.U. z 2001 r., Nr 154, poz. 1800; Dz.U. z 2002 r., Nr 74, poz. 676)
2.USTAWA z dnia 27 marca 2003 r.o planowaniu i zagospodarowaniu
przestrzennym (Dz. U. Nr 80,
    poz.717)
3.  USTAWA z dnia 11 kwietnia 2003 r o kształtowaniu ustroju rolnego
4.USTAWA Prawo geodezyjne i kartograficzne z dnia 17 maja 1989 r. (Dz.U. nr
30 z dnia 26 maja 1989
   r. poz. 163)

plus przepisy wykonawcze dla których delegację określono w nowelach w/w
ustaw.

MAREK
23 Lip 2003, 05:02
"Z ciekawostek, np. wytłumacz mi, co to znaczy że obiekt
małej architektury, w szczególności kultu religijnego, ma być niewielkim
obiektem. A ile to jest 'niewiele'? Krzyż misyjny albo stupa wyskości 5m
jest obiektem małej architektury czy nie? A 15m? Bo co specjalista, to
inna opinia."

Obiekt małej architektury wymaga zgłoszenia (w miejscu publicznym).
Występując o zgodę dowiesz sie czy został on zakwalifikowany do tej
kategorii czy nie.

"groma, urzędnik wykonał art 35? (To było pytanie retoryczne, ja wiem że
odfajkował, bo inaczej byłoby postanowienie o uzupełnieniu dokumentacji)"

...ale przez to wziął na siebie odpowiedzialność...przynakmniej
teoretycznie.

"To tobie się wydaje, że nam się wydaje. Co gorsza tobie się wydaje, że
cytowane prawo jest na tyle jasne i spójne, że cztery interpretacje np.
powiatu, gminy, moja i biegłego będą _zawsze_ takie same. I następne
cztery z innym powiatem, gminą i biegłym też. A figa z makiem. Jak
uważasz że istnieje albo że znasz Jedyną i Ostateczną Interpretację Jak
To Ma Wyglądać, to tylko ci się tak wydaje."

Nie mam patentu na nieomylność. Poprzez zmianę prawa procedura stała się
jednoinstancyjna. Teraz jedynie starosta interpretuje...

Boni Sulkowski
23 Lip 2003, 06:28

Obiekt małej architektury wymaga zgłoszenia (w miejscu publicznym).
Występując o zgodę dowiesz sie czy został on zakwalifikowany do tej
kategorii czy nie.



Czyli urząd ma gdzieś tajną definicję niewielkiego obiektu? A czemu ona
jest tajna? A wszystkie urzędy mają taką samą? A bardziej serio, to
oczywiście decyzja w w/w przypadku odbywa się na zasadzie popatrzenia w
sufit, popicia kawy, zassania długopisa i zdecydowania że tak. Albo że
nie.
To tyle na temat spójnego prawa, które podobno każdy interpretuje tak

'niewielki obiekt'; metrówkę każdy ma mniej więcej taką samą, definicję
niewielkiego obiektu niekoniecznie.

| "groma, urzędnik wykonał art 35? (To było pytanie retoryczne, ja wiem
że
| odfajkował, bo inaczej byłoby postanowienie o uzupełnieniu
dokumentacji)"
...ale przez to wziął na siebie odpowiedzialność...przynakmniej
teoretycznie.



Hahaha.

cztery z innym powiatem, gminą i biegłym też. A figa z makiem. Jak
uważasz że istnieje albo że znasz Jedyną i Ostateczną Interpretację
Jak
To Ma Wyglądać, to tylko ci się tak wydaje."
Nie mam patentu na nieomylność. Poprzez zmianę prawa procedura stała
się
jednoinstancyjna. Teraz jedynie starosta interpretuje...



Urzędnik w starostwie, chciałeś powiedzieć. A zaskarżenie do NSA nadal
jest możliwe, OIMW.

PS w Usenecie przedpiścę cytuje się trochę inaczej niż to robisz.

MAREK



--
Boni

MAREK
23 Lip 2003, 08:07
Zatem nie będę cytować. Lepiej wcale niż miało by to kogoś razić....:)

W zasadzie można pójść dalej....Po co występować o pozwolenie na
budowę....Skoro znam przepisy prawa, to po co mi ktoś tam do ich
potwierdzenia? Znam się na tym......lekkie przegięcie jak sądzę...

Po to są jakieś procedury żeby je przestrzegać. Regulacje prawne wymyslono
celem ułatwienia załatwiania spraw ale może się mylę.

Jesli dobrze przeczytałeś nowelę ustawy to wiesz, że ustanowienie odległosci
budynku od granic działki już nie jest takie jednoznaczne. Odwołanie się
bezpośrednio do planu miejscowego jest o tyle niebezpieczne, że sąsiad
przestaje być stroną.

Prawo trzeba zmieniać jeśli nie porządkuje w sposób jasny stanu budownictwa
w Polsce. Jakkolwiek miejmy pretensje do Ustawodawcy. Ostatnia zmiana prawa
co do zasady jest dla mnie tragiczna.

O ile wiem pozwolenia na budowę udziela w istocie urzędnik ale w imieniu
Starosty. Różnica niewielka ale istotna.

Boni Sulkowski
23 Lip 2003, 08:25

Zatem nie będę cytować. Lepiej wcale niż miało by to kogoś razić....:)



Bez cytatów też razi ;-) Proponuję przejrzeć www.usenet.pl i pokrewne,
bo "po to są jakies procedury żeby je przestrzegać", znaczki są dawane
nie bez powodu.

W zasadzie można pójść dalej....Po co występować o pozwolenie na
budowę....Skoro znam przepisy prawa, to po co mi ktoś tam do ich
potwierdzenia? Znam się na tym......lekkie przegięcie jak sądzę...
Po to są jakieś procedury żeby je przestrzegać. Regulacje prawne
wymyslono
celem ułatwienia załatwiania spraw ale może się mylę.



IMHO mylisz się. Nie po to wymyślono prawo, żeby ułatwić załatwianie
czegokolwiek (przecież najłatwiej sprawy załatwia bezprawna władza
absolutna, "ściąć go" i tyle ;-), tylko po to żebyśmy się nawzajem nie
pozabijali realizując naszą wolność czy 'wolność'.

Jesli dobrze przeczytałeś nowelę ustawy to wiesz, że ustanowienie
odległosci
budynku od granic działki już nie jest takie jednoznaczne. Odwołanie
się
bezpośrednio do planu miejscowego jest o tyle niebezpieczne, że sąsiad
przestaje być stroną.



To IMHO akurat dobrze, bo możliwa ingerencja sąsiadów w proces
budowlany, dotyczący w końcu cudzej własności, była za duża.
BTW za to pominięcie decyzji o WZiZT to bardzo źle. Ale chyba nadal w
wielu miejscach nie ma aktualnych planów, więc jedzie się na WZiZT.

Prawo trzeba zmieniać jeśli nie porządkuje w sposób jasny stanu
budownictwa
w Polsce. Jakkolwiek miejmy pretensje do Ustawodawcy. Ostatnia
zmiana prawa co do zasady jest dla mnie tragiczna.



No. Tylko teraz to zupełnie nie wiem, co bronisz w tej dyskusji.
Administrację? Prawo? Obiektywizm?

O ile wiem pozwolenia na budowę udziela w istocie urzędnik ale w
imieniu
Starosty. Różnica niewielka ale istotna.



Z punktu widzenia inwestora, to może jej udzielać ktokolwiek, od
sprzątaczki po ministra infrastruktury. Ważne że jest to decyzja
administracji naszego państwa.
Co do prawa budowlanego - z punktu widzenia spójności i jakości
interpretacji, to IMVVHO ci co pisali te prawo też go nie są w stanie
spojnie zinterpretować.

MAREK



--
Boni

A.Grodecki
23 Lip 2003, 12:53




A pan MAREK (bez urazy) na to:



:))))

W celu wykonania zbiornika potrzebna jest MAPA DO CELÓW PROJEKTOWYCH.
Treść
mapy skałda się z dwóch części: zasadniczej i dodatkowej. Dodatkowa
określana jest przez PROJEKTANTA. On bowiem określa do czego dana mapa
słuzyć. Jeśli teraz pan A. Grodecki dla projektanta kupił tzw. "sztukę"
czyli najtańszą z możliwych map to teraz ma. Wystarzyło powiedzieć
geodecie
żeby dodał niektóre rzędne (wysokości) sieci uzbrojenia podziemnego i
wszystko by było prostsze .... naturalnie za dopłatą. Inna rzecz, że jeśli
na mapie brakuje jakieś sieci to jest to wina GEODETY a nie urzędnika...



Mapa do celów projektowych była. Ma mapie zaznaczone faktyczna nitka
elektryczna, szambo.

Wina projektanta: nie skupił się na meritum sprawy (rzetelny projekt,
niechby i przerobiony z innego), tylko na wklepywaniu cyferek urzędowych,
typu miejsce zamieszkania inwestora. To, że na planie konstrukcyjnym
fundamentu nie ma głębokości osadzenia, grubości podsypki a sąsiednie
rysunki nie zgadzają się ze sobą wymiarami to chyba wina projektanta?

Wina urzednika (specjalisty w Wydziale Architektury): sprawdził dane osobowe
inwestora, numer działki i inne bzdety, a to co ważne dla bezpieczeństwa
okolicznych mieszkańców pominął przystawiając stempelek. To chyba jego wina?

Nie jestem budowlańcem ani architektem, ale ile wart jest ten plan
wiedziałem po przerzuceniu kilku kartek w ciągu 1 minuty. Urzędnicy na swoje
czynności rezerwują w sumie miesiąc poważnie opóźniając inwestycję, więc
tego typu niedopatrzenia są moim zdaniem niedopuszczalne.

Pozdrawiam,

Andrzej Grodecki

Kocioł kondensacyjny - było kocioł gazowy do domu
Czy popełniliście jakieś błędy \"w temacie domu\" - proszę, napiszcie jakie
Koszty wykonania instalacji w domu - proszę o pomoc w oszacowaniu kosztów
REMONT STAREGO DOMU - TYP tzw KLOCEK lub burzenie ??? Co lepsze?
Płaski dach w starym domu - jak usunąć i zrobić nowy?
Kupno działki rolnej - przekształcenie na budowlaną i budowa domu
Z krórej strony szpalety przy drzwiach wyjściowych do domu?
  • swiateczne prezety
  • instrukcja do forda focusa
  • wwwgrydla dzieci pl
  • nie chca czekac na nieszczescie
  • hasla wyborcze do samorzadu szkolnego
  • dwulatek nerwowy
  • pojEAcie marketingowe
  • znowu mass bany
  • numery;kierunkowe;do;niemiec;pl
  • Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych !! Strona Główna